czw., 28 paź 2021

Burzliwe GP Austrii

-

Co roku Red Bull ring funduje nam istny dreszczowiec przy okazji wyścigów motocyklowych mistrzostw świata. Ten weekend nie był wyjątkiem.

Co więcej, pierwsze elektryzujące wydarzenia miały miejsce już w czwartek.

Yamaha wyklucza Vinialesa z GP Austrii

Takie wiadomości wstrząsnęły padokiem jeszcze przed pierwszymi treningami. Powód? Zdaniem zespołu Viniales umyślnie dokręcał silnik do odcięcia podczas ostatnich okrążeń GP Styrii tydzień temu, nie wrzucając na długiej prostej szóstego biegu. Również na okrążeniu zjazdowym Maverick odkręcał gaz tak, by obroty silnika osiągnęły maksymalną wartość. Po co?

W sobotę sam zawodnik przeprosił za swoje zachowanie i tłumaczył się presją i rosnącą frustracją. Zespół pozostaje niewzruszony. Pierwsze informacje mówią, że w najbliższym wyścigu na Silverstone Vinialesa zastąpi Cal Crutchlow. Czy to oznacza koniec występów Hiszpana w tym sezonie? Nie można tego wykluczyć.

Echa tej afery wybrzmiewały jeszcze w pełni, gdy spadła kolejna bomba. Malezyjski gigant paliwowy, Petronas wycofuje się z wszystkich klas wyścigowych po zakończeniu tego sezonu. W szczególnie trudnej sytuacji stawia to zespół Petronas Yamaha SRT, który nie ma jeszcze ani jednego zakontraktowanego zawodnika na przyszły sezon.

Rossi kończy karierę, a Morbidelli na 99% zastąpi Vinialesa w zespole fabrycznym.

I tutaj płynnie przechodzimy to trzeciej rewelacji. Wspomniany wyżej team Petronas Yamaha SRT robił zakusy na odkrycie tego sezonu w Moto2, Raula Fernandeza. Jednak, gdy dowodzący KTM Racing Pit Beirer dowiedział się o prowadzonych rozmowach, szybko sięgnął po zapis w umówię i obwieścił, że Hiszpan będzie od przyszłego roku ścigał się u boku swojego obecnego kolegi zespołowego Remy’ego Gardnera w Tech 3 KTM Factory Racing. Herve Poncharal był tym równie zaskoczony, co sam zawodnik. Co więcej, Raul Fernandez powiedział, że wcale go to nie cieszy, bo chciałby zostać dłużej w Moto2. Czyżbyśmy mieli pierwszego chyba zawodnika, którego zmuszono do przejścia do klasy królewskiej? No dobra…a co się działo na torze?

W Moto3, jak zwykle dużo się działo

Fantastyczny start do wyścigu zanotował ruszający z pole position Romano Fenati, który ewidentnie jest w coraz lepszej formie.

Dość szybko na czoło wysunęła się grupa 6 zawodników, które oderwała się od reszty stawki. Zaciekłą walkę o laur zwycięstwa toczyli między sobą Garcia, Oncu, Fenati, Fogia, Acosta oraz Masia.

Tempem imponował Denis Oncu. Turecki zawodnik kilkukrotnie wychodził na prowadzenie i próbował zgubić grupę pościgową, jednak kolejny raz okazało się, że nie jest to proste na takim torze, jak Red Bull ring.

W całym tym zamieszaniu, finalnie najlepszy okazał się Sergio Garcia, który wpadł na metę zaledwie 0,027 sekundy przed Oncu oraz Denisem Fogią. Szósty Masia stracił do zwycięzcy niespełna 0,8 sekundy.

W generalce liderem nadal jest czwarty dzisiaj Pedro Acosta. Jego przewaga, choć zmalała, nadal wynosi bezpieczne 41 punktów.

Pos. Rider Bike Nation Points
1 Pedro ACOSTA KTM SPA 196
2 Sergio GARCIA GASGAS SPA 155
3 Romano FENATI Husqvarna ITA 107
4 Dennis FOGGIA Honda ITA 102
5 Jaume MASIA KTM SPA 95

Jak było w Moto2?

Zapowiadało się nieźle. Na Pole Position wrócił po dłuższej przerwie Sam Lowes, jednak wyścig szybko zweryfikował nienajlepsze tempo Brytyjczyka.

Sporo zamieszania było tuż po starcie, gdy mocno zakotłowało się w pierwszym zakręcie pomiędzy zawodnikami z drugiej części peletonu.

W wyniku tego zajścia z wyścigu odpadli Manzi oraz Navarro, który został zabrany do centrum medycznego na testy. Na szczęście szybko okazało się, że zawodnik nie odniósł obrażeń. Potem niestety emocji było już zdecydowanie mniej. Już po dwóch okrążeniach, „swoje” miejsce na czele wyścigu zajął Raul Fernandez i postanowił nie oddawać go do samej mety. Hiszpan udowodnił po raz kolejny, że jest objawieniem tego sezonu w klasie pośredniej i jego przejście do MotoGP nie jest przypadkiem. Swoje zwycięstwo zadedykował rodzinie, zespołowi oraz… hater’om, którzy po gorszym występie w GP Styrii wróżyli już koniec podiów dla zawodnika KTM. Co za czasy!

Fantastyczny wyścig za plecami lidera pojechał kolejny debiutant, Ai Ogura. Młody Japończyk miał równe tempo i momentami odrabiał straty do Fernandeza ale było to za mało, by powalczyć o zwycięstwo.

Po wyścigu, w parku zamkniętym przyznał, że Raul miał coś ekstra na ostatnich kółkach i nie było szans na nawiązanie walki. Trzeci na mecie zameldował się Augusto Fernandez, który zaliczył tej niedzieli bardzo solidne zawody.

Walkę o 7 pozycję toczyli między sobą Remy Gardner i Aron Cannet. W przypływie sympatii Australijczyk postanowił pozdrowić rywala międzynarodowym gestem pokoju.

Hiszpan niezwłocznie postanowił się odwdzięczyć w ten sam sposób. Ciekawie natomiast zrobiło się w klasyfikacji generalnej, gdzie sprawa tytuły wydaję się być coraz bardziej otwarta.

Pos. Rider Bike Nation Points
1 Remy GARDNER Kalex AUS 206
2 Raul FERNANDEZ Kalex SPA 187
3 Marco BEZZECCHI Kalex ITA 159
4 Sam LOWES Kalex GBR 114
5 Aron CANET Boscoscuro SPA 83

Przed wyścigiem MotoGP wszyscy zadawali sobie pytanie, kiedy zacznie padać? I zaczęło. Na 6 okrążeń przed końcem. O tym później.

Po raz kolejny, atomowy start z Pole Position zaliczył gość, który od soboty dzierży rekord toru. Niesamowity debiutant, Jorge Martin. Martinator wystrzelił ze startu w sposób absolutnie fantastyczny.

Już po chwili nad torem powiewały białe flagi, co oznaczało, że zaczęło padać i zwodnicy mogą zamieniać motocykle. Opady były jednak na tyle niewielkie, że wszyscy kontynuowali ściganie i nie zawracali sobie tym głowy.

Dość szybko prowadzenie w wyścigu przejął Pecco Bagnaia, a grupie pościgowej dość nieoczekiwanie pojawił się Marc Marquez.

Marquez zadziwiał tempem i zdecydowaniem. Razem z Bagnaią i Quartararo zamieniali się pozycjami, a gdy opady się wzmogły, w ośmiokrotnego mistrza świata wstąpiły nowe siły i pokazał raz jeszcze, że przejściowe warunki to jego żywioł.

Na 6 okrążeń przed metą padało już tak mocno, że pierwsi zawodnicy zjeżdżali do pitlane po motocykle na oponach deszczowych.

Chwilę później zrobiła to również prowadząca grupa. Gdy Bagnaia, Martin, Marquez, Quartararo oraz Mir zdecydowali się na zmianę maszyn, na torze pozostał Brad Binder!

Tak wygląda zdjęcie z manewru zapewniającego zwycięstwo zawodnikowi z RPA. Jakie trzeba mieć… nerwy ze stali, żeby zdecydować się na taki ruch?! Ostatnie kółko Binder jechał na pionowo! Serio. Większość z Was większe złożenia zaliczała na egzaminacyjnej 8-ce.

Brak bieżnika nie był jedynym problem, z jakim musiał poradzić sobie Binder. Opony wystygły i stały się „plastikowe”. Karbonowe hamulce również były za zimne, by zapewnić jakiekolwiek przyzwoite hamowanie. Co za wyczyn! I to na domowym torze KTM-a!

Drugi na mecie był Pecco Bagnaia, który podobnie jak trzeci Jorge Martin, kończył wyścig na deszczówkach i mijał zawodników na slickach, jak slalomowe tyczki.

Niestety na tym mokrym torze nie poradzili sobie Quartararo (7) oraz Marc Marquez, który zaliczył niegroźną wywrotkę i dojechał na metę na 15 miejscu.

Największa zmiana w generalce to spadek Johanna Zarco, który nie ukończył wyścigu.

Pos. Rider Bike Nation Points
1 Fabio QUARTARARO Yamaha FRA 181
2 Francesco BAGNAIA Ducati ITA 134
3 Joan MIR Suzuki SPA 134
4 Johann ZARCO Ducati FRA 132
5 Jack MILLER Ducati AUS 105

I na koniec. Red Bull Ring po raz ostatni miało okazję oglądać na motocyklu Valentino Rossiego.



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Tromox Mino – elektryczna motorynka nie tylko dla dziecka [Test, dane techniczne, cena, motorower elektryczny]

My, Polacy, mamy wielki sentyment do małej motoryzacji, także tej dwukołowej. Dowodem na to jest polska motorynka, czyli Romet Pony w wersjach M1, M2,...

15 punktów za jedno wykroczenie drogowe? Tak, już od 1 grudnia. Znamy nowy taryfikator punktów karnych 2022

Rząd już od dłuższego czasu zapowiadał wprowadzenie zmian przepisów, które poprawią bezpieczeństwo na drogach, ale także skutecznie będą walczyć z piratami drogowymi i pijanymi...

Stworzono pierwszy prototyp księżycowego motocykla o nazwie Tardigarde

Prototyp dwukołowego motocykla księżycowego o nazwie Tardigrade właśnie zaprezentowany został przez niemiecką firmę Hookie. Będzie on przede wszystkim lżejszy od księżycowego buggy, co ma...

Nadchodzi najnowszy szczękowiec Schuberth C5!

Schuberth, ulubiony producent kasków premium wielu z nas, zapowiedział premierę swojego nowego garnka. Choć zostało do niej jeszcze trochę czasu, bo zaplanowana jest ona...

Ducati oficjalnie poinformowało, że będzie produkować motocykle elektryczne i dostarczy je do serii wyścigowej MotoE

Na rozwój elektromobilności mamy raczej marny wpływ, natomiast sami producenci pojazdów coraz śmielej prezentują swoje najnowsze modele. Od kilku lat wiadome również było, że...