_SLIDERPikes Peak - wyścig do chmur. Kawasaki Z1000 tegorocznym zwycięzcą

Pikes Peak – wyścig do chmur. Kawasaki Z1000 tegorocznym zwycięzcą

-

W tegorocznej edycji legendarnego wyścigu Pikes Peak w kategorii motocykli zwyciężył Bruno Langlois, dosiadający power nakeda Kawasaki Z1000. Tym razem na szczęście obyło się bez ofiar.

Pikes Peak International Hill Climb to jeden z najbardziej znanych wyścigów na świecie. Obok wyścigów szosowych na wyspie Man jest jednym z największych wyzwań dla kierowców motocykli. Mordercza, 20-kilometrowa trasa składa się ze 156 zakrętów, w większości ślepych i zdradliwych. Ponadto różnica wysokości na tym dystansie wynosi aż 4000 metrów, a w okolicach szczytu silniki motocykli tracą ok. 30% mocy.


Jest to w związku z tym jeden z najbardziej niebezpiecznych wyścigów na świecie. W zeszłym roku zakończył się śmiercią jednego z zawodników, Carla Sorensena. W tegorocznej edycji na szczęście obyło się bez ofiar. Organizatorzy mając na względzie bezpieczeństwo uczestników zrezygnowali z udziału motocykli klasy superbike.

2016-ppihc-motorcycle-results-2

Tegorocznym zwycięzcą został francuski kierowca Bruno Langlois, dosiadający power nakeda Kawasaki Z1000, którego turystyczną wersją Z1000SX mieliśmy niedawno okazję jeździć. Dalsze dwa najlepsze czasy wykręcili kierowcy motocykli elektrycznych, które coraz śmielej poczynają sobie w wyścigach na całym świecie.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Konrad Bartnik
Konrad Bartnik
Motocyklista, perkusista, ojciec, wielbiciel dobrej kuchni i dużych porcji. Jego największa miłość to motocyklowe podróże – bliskie i dalekie, po asfalcie i bezdrożach. Lubi wszystko, co ma dwa koła, a najbardziej klasyczne nakedy ze szprychami i okrągłą lampą. Na co dzień drapie szutry starym japońskim dual sportem. Nie zbiera mandatów i nigdy nie miał wypadku. Bywa całkiem zabawny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ