Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad zmianami, które mają ukrócić fikcyjne wykonywanie zakazów prowadzenia pojazdów. Dziś wiele z nich biegnie równolegle, przez co recydywiści realnie odbywają tylko najdłuższą z kar. Resort chce, by zakazy nakładane w różnych postępowaniach były wykonywane jeden po drugim. Dla części kierowców z kilkoma zakazami na koncie może to oznaczać nawet dożywotnie odsunięcie od kierowania.
Nowelizacja przygotowywana w Ministerstwie Sprawiedliwości ma zmienić sposób wykonywania środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów. Dziś, jeśli kierowca zbiera kilka zakazów w różnych postępowaniach – za wykroczenia i przestępstwa – okresy te zazwyczaj pokrywają się w czasie. W praktyce więc odbywa on tylko najdłuższy z nich, nawet jeśli złamał prawo wielokrotnie. Jak podaje „Rzeczpospolita”, resort chce, by takie zakazy zaczęły obowiązywać jeden po zakończeniu drugiego, jeśli nie można ich połączyć w jednym postępowaniu.
Obecne rozwiązania paradoksalnie premiują recydywistów, którzy „kolekcjonują” zakazy bez realnych konsekwencji. Nowe przepisy mają temu zapobiec, sprawiając, że rzeczywisty wymiar kary będzie zgodny z intencją sądu. Proponowane zmiany mają też zniechęcać do ponownego łamania prawa. Jeśli kierowca z trzema zakazami otrzyma ich łącznie np. na osiem lat lub więcej, a nie trzy krótsze biegnące równolegle, sankcje dla tych, którzy wsiadają za kierownicę mimo wcześniejszych kar, staną się mocno odczuwalne.

Nawet na zawsze
Część prawników wskazuje, że skumulowane zakazy mogą prowadzić do bardzo długich okresów odsunięcia od kierowania pojazdami. Dla niektórych, starszych wiekiem kierowców mogą się okazać dożywotnie. Powstaje więc pytanie o proporcjonalność – szczególnie wobec sprawców, którzy nie popełniają najpoważniejszych przestępstw. Samo zaostrzenie sankcji nie wystarczy, jeśli system kontroli kierowców łamiących zakazy pozostanie wciąż niewydolny. Bez skutecznej egzekucji problem drogowych recydywistów może pozostać na dzisiejszym poziomie.
Projekt znajduje się na etapie prac wewnętrznych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Trwa jego opiniowanie przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego. Dopiero po zakończeniu tego etapu możliwe będzie skierowanie go do dalszego procedowania.
