Nie każdy element motocyklowego wyposażenia to tylko sprzęt. Niektóre rzeczy są czymś więcej. Wspomnieniami wyjazdów, pierwszych długich tras, deszczu w górach i upalnych powrotów znad morza. Mój 25-letni dwuczęściowy kombinezon skórzany Tarbor był właśnie jednym z takich elementów, elementów tworzących moją motocyklową historię.
Przez lata wiernie służył. Aż w końcu skóra zmatowiała, miejscami straciła kolor, podszewki zaczęły się pruć, rzepy przestały trzymać. Funkcjonalność wciąż była, ale estetyka – już nie ta sama. Odłożyłem go na lata najpierw do szafy, potem na strych.
Nostalgia rządzi!
Ostatnio jednak nadarzyła się okazja do wyjęcia go i sprawdzenia czy pasuje… Okazją tą był zakup GSX-a 1100 EF z 1986 roku i nasz projekt z nim związany, czyli Powrót do przeszłości.
Wyświetl ten post na Instagramie
Zakup EF-a przypomniał mi mojego Nighthawka rocznik 1984, mój pierwszy motocykl.

O dziwo poczciwy Tarbor, trochę za ciasny w pasie, ale wlazł na mnie jakoś. Jak Powrót do przeszłości, to powrót do przeszłości! Zresztą zobaczcie sami. Po lewej ja, po prawej model z niemieckiego żurnala (magazyn Motorrad, rok 1984). Podobny styl, prawda? Tam pod ręcamy to też mam taką fancy klamrę…

Jako że pojechałem z raz na dupsku w tym kombiaku, to miałem przetarcie do gołej skóry na portkach. Zapadła więc decyzja. Kombinezon trafi do firmy Robert Ozon, specjalizującej się w renowacji odzieży skórzanej. Zakres prac był konkretny: odświeżenie i ponowne malowanie skóry, naprawa rozpruć w podszewkach, wymiana i przyszycie nowych rzepów. Bez półśrodków.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Efekt? Zobaczcie sami na filmie poniżej
Różnica jest wyraźna. Skóra odzyskała kolor i głębię, detale znów wyglądają jak trzeba, a całość sprawia wrażenie zadbanego, solidnego sprzętu, a nie sentymentalnego reliktu. Co ważne, nie jest to „plastikowe odnowienie”, tylko fachowo przeprowadzona renowacja, która zachowała charakter kombinezonu. Przyjechał do mnie świeżutki, pachnący, z gratisami (próbki chemii motocyklowej). Specjalnie nie piszę o cenie, bo jest to rzecz bardzo indywidualna, oparta na wycenie każdego przypadku.
Wspomnienia wróciły…
Dla wielu motocyklistów sprzęt to coś więcej niż tylko ochrona. To kawał drogi, wspomnienia i tożsamość. Czasem zamiast kupować nowy komplet, warto dać drugie życie temu, który już z nami był. Ten Tarbor ma za sobą ćwierć wieku historii. I wygląda na to, że spokojnie pojedzie dalej…
