Motocykl nie wybacza błędów – ani na drodze, ani w garażu. Wiele usterek, które pojawiają się w sezonie, nie wynika wcale z wad konstrukcyjnych, lecz z prostych błędów użytkowników. Co ciekawe, część z nich jest tak powszechna, że robi je naprawdę wielu motocyklistów. Oto lista dwudziestu rzeczy, których lepiej nie robić przy swoim motocyklu.
Na skróty:
ToggleZbyt luźny lub zbyt napięty łańcuch

Łańcuch napędowy powinien mieć określony luz roboczy. Zbyt napięty może nadmiernie obciążać łożyska i wałek zdawczy, natomiast zbyt luźny powoduje nierówną pracę napędu i szybsze zużycie zębatek. W ekstremalnych przypadkach powoduje też zużycie wahacza, zdzierając go mozolnie…
Smarowanie łańcucha WD-40
WD-40 to jeden z najczęściej używanych preparatów w garażach, ale nie jest to smar do łańcucha. Preparat świetnie wypiera wodę i czyści, jednak nie zapewnia odpowiedniego smarowania. W efekcie łańcuch może zużywać się znacznie szybciej. Nie masz dedykowanego smaru do łańcucha w sprayu? Nasmaruj łańcuch bardzo lepkim olejem przekładniowym. To też działa, choć brudzi felgę.
Porzucenie smarowania łańcucha
To akurat temat, który dzieli motocyklistów. Jedni twierdzą, że nie trzeba smarować łańcuchów o-ringowych w ogóle, bo przecież smar na stałe zostaje pod o-ringami właśnie. Inni wskazują, że łańcuch musi być smarowany przy łączeniu ogniw, najlepiej po wewnętrznej stronie. W praktyce najważniejsze jest to, żeby łańcuch był i czysty, i smarowany regularnie – co 500 km i po każdej jeździe w deszczu.
Ignorowanie ciśnienia w oponach
To jeden z najczęstszych błędów. Wielu motocyklistów sprawdza ciśnienie bardzo rzadko albo wcale. Tymczasem zbyt niskie ciśnienie pogarsza prowadzenie motocykla, zwiększa zużycie opon i może być po prostu niebezpieczne.
5 najbardziej przereklamowanych motocykli ostatniej dekady? | Artykuł – Motovoyager
Jazda na starym oleju
Silnik motocykla pracuje na wysokich obrotach i jest mocno obciążony, dlatego jego olej zużywa się szybciej niż w jednostkach napędzających samochodu. Zbyt rzadkie wymiany mogą prowadzić do przyspieszonego zużycia silnika.
Tankowanie „pod korek”

Choć może się wydawać, że to dobry sposób na zwiększenie zasięgu, tankowanie aż po sam wlew może powodować problemy z odpowietrzeniem zbiornika paliwa. Często też jego nadmiar wycieka nam z baku jeszcze na stacji benzynowej.
Smarowanie wszystkiego „na wszelki wypadek”
Niektóre elementy motocykla nie powinny być smarowane przypadkowymi preparatami. Nadmiar smaru lub oleju może przyciągać brud i działać jak pasta ścierna.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Ignorowanie momentów dokręcania
Motocykl to maszyna, w której wiele elementów pracuje pod dużymi obciążeniami. Zbyt mocno dokręcone śruby mogą uszkodzić gwinty, a zbyt słabo dokręcone – po prostu się poluzować.
Mycie motocykla myjką ciśnieniową z bliska

Myjka ciśnieniowa potrafi wcisnąć wodę w miejsca, do których normalnie by nie trafiła – na przykład w łożyska, złącza elektryczne czy uszczelki. Zbyt bliskie mycie pod wysokim ciśnieniem może skrócić żywotność wielu podzespołów motocykla.
Mycie motocykla na gorącym silniku
Po powrocie z jazdy wielu motocyklistów od razu zabiera się za mycie maszyny. Problem w tym, że zimna woda trafiająca na gorący silnik, kolektor czy tarcze hamulcowe może powodować gwałtowne naprężenia materiału. W skrajnych przypadkach prowadzi to nawet do pęknięć lub odkształceń.

Trochę tutaj są same oczywiste oczywistości, które ludzie powinni znać zanim wsiądą na cokolwiek co ma 2 kółka :) Ale jeśli ten artykuł komuś pomoże i kogoś doinformuje to super. Lepsze to niż w drugą stronę.
A swoją drogą sam zastanawiam się czy to zbyt częste wymienianie oleju to nie jest jakiś dorabiany pic marketingowy żebyśmy ciągle tylko ten olej kupowali, utylizowali i najlepiej u mechanika wszystko robili.
Odnośnie mycia motocykla gdy silnik jest gorący. Gdyby faktycznie nagrzane elementy były tak wrażliwe na różnice temperatury (woda z myjki) to po wjechaniu w kałużę albo głębsza wodę uległy by uszkodzeniu, a przecież crossy, enduro czy adv często mają bezpośredni kontakt z wodą albo są wręcz topione i nic nie pęka.
Nie zgodzę się, głośny basowy wydech słychać w korku również do przodu bo odbija się od karoserii aut. U mnie średnio 5 aut do przodu „widzi” że jadę.