_WARTO PRZECZYTAĆGłośny wydech motocykla: czy policjant może zatrzymać dowód „na ucho”? Jak powinien...

Głośny wydech motocykla: czy policjant może zatrzymać dowód „na ucho”? Jak powinien wyglądać pomiar – odległość, obroty, sonometr 

-

Głośny wydech to dla wielu motocyklistów nieodłączny element jednośladowej kultury, a czasem też mitologii, np. o rzekomym ratowaniu życia przez głośne „rury”. Tymczasem, poza indywidualnym gustem, istnieją w tej sprawie konkretne przepisy, zarówno w kwestii limitów hałasu, jak i procedury pomiaru. Same podejrzenia policjanta przeprowadzającego kontrolę, że pojazd może nie spełniać norm, nie zastąpią pomiaru, ale mogą wystarczyć do wszczęcia dalszych procedur.

Polskie Prawo o ruchu drogowym mówi wprost, że pojazd ma być utrzymany tak, by jego używanie nie zakłócało spokoju publicznego poprzez hałas przekraczający poziom określony w przepisach szczegółowych. To jest ogólna podstawa. 


Zrzut ekranu 2026 01 29 181545Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!

Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind


Więcej konkretów pojawia się w rozporządzeniu o warunkach technicznych pojazdów. Zapisano tam, że poziom hałasu zewnętrznego mierzonego podczas postoju z odległości 0,5 m nie może przekraczać dla pojazdu homologowanego wartości ustalonej w badaniach homologacyjnych o więcej niż 5 dB(A). Przykładowo, jeśli dany model ma wpisane 92 dB(A), nie może przekraczać 97 dB(A). Dla pozostałych jednośladów, najczęściej starszych, stosuje się limity ogólne: najczęściej 94 dB(A) dla maszyn do 125 cm³ i 96 dB(A) powyżej 125 cm³. 

Głośny wydech motocykla: czy policjant może zatrzymać dowód „na ucho”? Jak powinien wyglądać pomiar – odległość, obroty, sonometr 

Jak badać hałas?

Hałasu generowanego przez wydech nie powinno się oceniać byle jak, przypadkowo, na słuch. Pomiar powinien być wykonany na postoju, z mikrofonem sonometru umieszczonym dokładnie 0,5 metra od wylotu wydechu. Ważne są też odpowiednie obroty silnika, nigdy na przegazówkach czy tzw. odcince. 

Międzynarodowa procedura homologacyjna UNECE R41, będąca podstawą unijnych i polskich regulacji, wiąże badanie stacjonarne z tzw. rated engine speed (RES), czyli obrotami, przy których silnik osiąga maksymalną moc według danych producenta. Co do zasady stosuje się 50% tej wartości, gdy RES przekracza 5000 obr./min, albo 75%, gdy nie przekracza 5000 obr./min. Jeśli więc, przykładowo, motocykl osiąga maksymalną moc przy 6500 obr./min, pomiar powinien być robiony przy 3250 obr./min, a jeśli przy 4000 obr./min, to mierzymy przy 3000 obr./min. Właściwe wartości obrotów są często umieszczane na motocyklu, na naklejce lub tabliczce z danymi homologacyjnymi.

Dopiero po właściwie wykonanym pomiarze i porównaniu jego wyników z homologacją lub rozporządzeniem, można mówić o realnym przekroczeniu normy. Dlatego kierowcy, którzy słyszą podczas kontroli tekst w stylu „ten wydech jest na pewno za głośny”, powinni pamiętać, że samo wrażenie akustyczne nie jest jeszcze pełnoprawnym pomiarem. 

rozgrzewanie motocykla wydech SV

Uznaniowe skierowanie na badanie

Nie znaczy to jednak, że policjant bez sonometru jest bezradny. Prawo o ruchu drogowym pozwala mu zatrzymać dowód rejestracyjny wtedy, gdy stan techniczny pojazdu narusza wymagania ochrony środowiska. A nadmierny hałas właśnie pod to podpada. Pojazd podlega dodatkowemu badaniu technicznemu, jeśli organ kontroli ruchu drogowego ma uzasadnione przypuszczenie, że narusza wymagania ochrony środowiska.

To oznacza, że policjant nie musi od razu na miejscu udowodnić wynikiem w decybelach, że dany wydech przekracza normę. Jeżeli ma uzasadnione podejrzenie, może zatrzymać dowód (elektronicznie w CEPiK) i skierować motocykl na dodatkowe badanie techniczne. Taki przypadek opisał niedawno użytkownik FB Baftek, który po kontroli i wstępnej ocenie funkcjonariuszy musiał niezwłocznie udać się na stację kontroli pojazdów, gdzie diagnosta zmierzył poziom hałasu i okazało się, że jednak nie przekracza norm.

 

Takie sytuacje mogą być dla właścicieli niektórych motocykli szczególnie irytujące, ponieważ mogą się powtarzać. Jeśli policjant zatrzyma elektronicznie dowód rejestracyjny z powodu podejrzenia zbyt głośnego wydechu, a diagnosta na stacji kontroli pojazdów stwierdzi później, że motocykl jednak spełnia normy, to za dodatkowe badanie i tak płaci właściciel pojazdu.

W przypadku sprawdzenia jednego konkretnego elementu, takiego jak poziom hałasu, mówimy zwykle o kwocie 30 zł. Przepisy nie przewidują automatycznego zwrotu tych pieniędzy tylko dlatego, że podejrzenie policjanta się nie potwierdziło. Funkcjonariusz działa tu bowiem na podstawie „uzasadnionego przypuszczenia”, a nie dopiero po twardym udowodnieniu usterki. To oznacza, że w skrajnym przypadku kierowca może zostać skierowany na takie badanie więcej niż raz, jeśli kolejne kontrole znów wzbudzą podejrzenia. Dlatego mając maszynę z wydechem „na krawędzi przepisów” dobrze jest wozić ze sobą zaświadczenie z ostatniego badania.

A jeśli jednak będzie za głośno?

Jeżeli prawidłowy pomiar wykaże, że motocykl przekracza dopuszczalny poziom hałasu, kierowca musi liczyć się nie tylko z mandatem, ale też z zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego w CEPiK. W takim przypadku policjant zatrzymuje dowód i wydaje pokwitowanie, które może – ale nie musi – pozwalać na dalszą jazdę maksymalnie przez 7 dni. Jeżeli funkcjonariusz uzna, że stan maszyny kwalifikuje ją do natychmiastowego usunięcia z drogi, pojazd może zostać odholowany na koszt właściciela. Czasem kończy się to więc lawetą, a czasem możliwością dojazdu do domu, serwisu lub SKP na kołach na warunkach wpisanych w pokwitowaniu. 

Głośny wydech motocykla: czy policjant może zatrzymać dowód „na ucho”? Jak powinien wyglądać pomiar – odległość, obroty, sonometr 

Nie ma jednej sztywnej stawki mandatu „za głośny wydech”, zapisanej osobno w taryfikatorze. Najczęściej sprawa podpada pod art. 97 Kodeksu wykroczeń, czyli naruszenie innych przepisów Prawa o ruchu drogowym lub przepisów wydanych na jego podstawie, a to oznacza grzywnę do 3000 zł albo naganę. 

Żeby przywrócić motocykl do możliwości legalnej jazdy w ruchu drogowym, trzeba usunąć przyczynę zatrzymania, przejść dodatkowe badanie techniczne odpowiadające tej przyczynie i dopiero wtedy stacja kontroli pojazdów albo właściwy organ może elektronicznie odnotować zwrot zatrzymanego dowodu rejestracyjnego. 

Głośne wydechy zamykają nam trasy motocyklowe

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

5 KOMENTARZE

  1. Jak już piszecie to może po całości a nie w połowie …
    A jeśli jednak NIE będzie za głośno?
    „musiał niezwłocznie udać się na stację kontroli pojazdów, gdzie diagnosta zmierzył poziom hałasu i okazało się, że jednak nie przekracza norm.”
    I CO WTEDY ?
    Jakie są przepisy procedury itp ?
    Co to znaczy niezwłocznie – jadę do pracy lub kontrola jest w sobotę ?
    Kto płaci za badanie ?
    jak odzyskać dowód ?

  2. i wtedy nic. Nie ma u nas czegos takiego jak odpowiedzialnosc urzednika panstwowego. milicjant powiedzial i to jest”swiete” i mozna cmoknac go w pompke jedynie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ