Czy przewożenie dziecka na motocyklu jest legalne? Przepisy kodeksu drogowego 2023. Jak to zrobić? [z przodu czy z tyłu, uprząż, fotelik, szelki]

-

Czy przewożenie dziecka na motocyklu jest zgodne z prawem? Czy są jakieś ograniczenia z tym związane? Jak przygotować dziecko do wspólnej przejażdżki? Jeśli myślisz o wspólnych podróżach ze swoją pociechą przeczytaj koniecznie nasz artykuł.

  • Czy przewożenie dziecka na motocyklu jest legalne?
  • Jak przewieźć bezpiecznie dziecko motocyklem? Z przodu czy z tyłu?
  • Szelki, fotelik czy uprząż do przewożenia dziecka na jednośladzie?
  • Jaki ubiór motocyklowy dla dziecka?

Przewożenie dziecka na motocyklu – przepisy prawa

Polskie prawo nie wprowadza ograniczeń, jeśli chodzi o wiek pasażera, który może być przewożony na motocyklu. Ograniczeniu podlega jedynie prędkość, jaką można się poruszać motocyklem, w przypadku przewożenia małoletniego do lat 7. Jeżeli naszym pasażerem jest dziecko, które nie przekroczyło tego wieku, możemy jechać maksymalnie 40 km/h – dotyczy to motocykli, także z wózkiem bocznym, czterokołowców i motorowerów.

Problem może się pojawić, jeżeli chcemy pojechać z dzieckiem w dłuższą trasę, za granicę Polski. W krajach europejskich nie ma ujednoliconych przepisów, jeśli chodzi o to zagadnienie, dlatego w każdym przypadku należy sprawdzić przepisy indywidualnie. Dla przykładu w Czechach pasażer na motocyklu musi mieć ukończone co najmniej 12 lat, a w Niemczech dziecko poniżej 7 lat musi być przewożone w specjalnym foteliku. Zanim wyruszysz w dalszą podróż, koniecznie upewnij się, co do aktualnie obowiązujących przepisów w danym kraju.

Z przodu czy z tyłu?

Niestety, choć większości wydaje się, że przewiezienie dziecka, szczególnie małoletniego, z przodu, przed sobą, jest najlepszym, najbezpieczniejszym rozwiązaniem, to prawo widzi to inaczej. Miejsce z przodu zarezerwowane jest bezwzględnie dla kierującego, a sadzając dziecko przed sobą łamiemy prawo. Dodatkowo w ten sposób przewożąc dziecko narażamy je bardziej, bo zdecydowanie miejsce z tyłu jest bezpieczniejsze.

Jak przygotować dziecko do przewożenia na motocyklu?

Podczas podróży z dzieckiem motocyklem, trzeba przede wszystkim zadbać o jego bezpieczeństwo. Na rynku możemy kupić specjalne foteliki, szelki lub uprzęże dla młodszych dzieci, które zapewnią im większy komfort i stabilność podczas jazdy. Przypięcie dziecka do siebie wydaje się być dobrym pomysłem, dzięki któremu rodzic kierujący pojazdem będzie wiedział na pewno, że dziecko cały czas siedzi za nim i wszystko jest w porządku.

Z pasażerem napokładzie motocyklem jeździ się trudniej

Szelki i foteliki nie zapewnią jednak dziecku pełnego bezpieczeństwa. Dodatkowo koniecznie trzeba zadbać również o odpowiednią odzież ochronną.

Na szczęście w ofercie coraz większej liczby producentów pojawiają się modele dziecięce odzieży motocyklowej w odpowiedniej rozmiarówce oraz z możliwością ich regulacji. Dzięki temu nie musimy się martwić i zakupione ubranie powinno starczyć nie tylko na jeden sezon. Również na rynku znajdziemy kaski motocyklowe, które będą pasować na mniejszą, dziecięcą głowę.

W ostateczności możemy również poszukać firm, które szyją tego typu ubrania na zamówienie. Choć będzie to wymagało większych nakładów finansowych, jednak bezpieczeństwo naszych pociech jest warte każdych pieniędzy.

Przewożenie dziecka na motocyklu – czy to dobry pomysł?

Dla wielu przewożenie dziecka na motocyklu to kontrowersyjny temat. Z jednej strony bowiem to możliwość dzielenia wspólnej pasji, z drugiej nie każdy chce zdecydować się na taki krok. Część motocyklistów uważa bowiem, że przewożenie dziecka na jednośladzie jest dodatkowym narażaniem go na niebezpieczeństwo, a jazda na motocyklu ze względu na swoją specyfikę powinna być zarezerwowana tylko dla osób dorosłych.

Niezależnie od opinii, na pewno każdy rodzić chce dla swojego dziecka jak najlepiej i to on podejmie najwłaściwszą decyzję, czy chce zabierać swoją pociechę na wspólne przejażdżki. Jeżeli jednak zdecydujemy się na ten krok, pamiętajmy, aby nie tylko dobrze przygotować dziecko do jazdy i wyposażyć je w odpowiednią odzież ochronną, ale także wytłumaczyć mu zasady jazdy na motocyklu. Kiedy spełnimy wszystkie powyższe warunki, a do tego zachowamy zdrowy rozsądek, może to być początek wspólnej, motocyklowej przygody.

Pasażerka na motocyklu. 7 ważnych zasad jak podróżować bezpiecznie [PORADNIK]

Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

10 KOMENTARZE

  1. Nie raz tata woził nas motorem w środku.To jest jechało się między tatą a mamą😁. Nieodpowiedzialni?Kiedyś było fajniej

  2. błąd rzeczowy – na egzaminie w pytaniach było nawet, że można przewozić dziecko z przodu – prędkość, zdaje się do 20km/h

  3. A jakbym chciał zawozić dziecko 3 letnie do przedszkola, które jest oddalone o 500m od domu to nie mogę posadzić go przed sobą? Wiadomo, że 3 latek nie utrzyma się z tyłu.

    • Zależy od sytuacji, wożę swoje dzieci po okolicy, nieprzelotowe osiedle z wieloma nieutwardzonymi ulicami z prawie zerowym ruchem, na pierwszym biegu bez gazu i córka 4 lata siedzi z tyłu, syn 20mc z przodu, w żadnym wypadku nie posadził bym dziecka z przodu jeżeli miałbym jechać z większą prędkością, w razie kolizji czołowej całym swoim ciężarem naciskasz na dziecko.

  4. Pierwszy raz jechałem jako pasażer w wieku 12 lat, bez kasku (miałem tylko czapkę), ze starszym kolegą. W dzisiejszych czasach nie do pomyślenia! Pierwszy raz wiozłem pasażera mając 16 lat i był nim… mój ojciec, dla którego był to pierwszy kontakt z motocyklem! Trochę ciężko było z większym od siebie pasażerem, ale daliśmy radę. Teraz jeżdżę z 10-letnim synem i może za parę lat on mnie przewiezie (i dziadka, oczywiście).

    • Nie wiem kiedy jechałem pierwszy raz jako pasażer bo byłem za mały żeby to pamiętać, ale spodobało mi się i chciałem sam jeździć. Ja pierwszy raz prowadziłem motocykl (motorynkę) w wieku 8lat – tak, ledwo sięgałem do ziemi;) kolegów woziłem już w wieku 12 lat – już wtedy simsonem (choć motorynką też jeździliśmy po dwóch).
      Tamtymi sprzętami (wsk-i, simsony i inne motocykle z epoki) łatwiej woziło się małych pasażerów bo można było sobie posadzić go z przodu i miałem nad nim większą kontrolę. na dzisiejszych motocyklach (u mnie kolejne już suzuki) nie ma możliwości posadzenia dziecka z przodu więc nie wyobrażam sobie wożenia maluchów i córka jechała ze mną pierwszy raz mając 8 lat. dziś jeździ ze mną częściej choć jeszcze rok temu bała się motocykli – teraz sama mnie namawia na wspólne przejażdżki.

  5. A dlaczego jazda z małym dzieckiem na drodze szybkiego ruchu jest w ogóle legalna? 40 km/h to dozwolony maks, a na takiej drodze to jeszcze bardziej niebezpieczne. Mam nadzieję, że jak wygra inna partia, to wjeżdżanie na autostradę lub ekspresówkę pojazdem, który nie może osiągnąć większej prędkości, będzie zabronione.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY