Karkonosze od lat pozostają niekwestionowanym przebojem motocyklowej turystyki. Powodów jest wiele, ale tymi najważniejszymi są oczywiście piękne trasy, zagubione w wielu zakątkach tajemnice przeszłości oraz niezrównana kuchnia.

Przedgórze Karkonoszy to prawdziwy skarbiec tras dla niemal każdego motocyklisty. Chyba nawet miłośnicy sportów nie będą zawiedzeni, choć w gęstym ruchu turystycznym trudno wykorzystać radość, jaką dają długie szybkie łuki.

Ale obszar między Jakuszycami a Karpaczem ma w swoich zasobach niezliczone odcinki, które śmiało można by zebrać w jeden wielki poczet motocyklowych dróg. Zarówno popularne trasy jak ta, łączące Jakuszyce z Jelenią Górą, jak i te mniej znane, jak droga z Piechowic do Jagniątkowa, tworzą prawdziwą sieć motocyklowych ekscytacji.

Trasy i smaki Karkonoszy

Prawdziwym skarbem Karkonoszy są także smaki. Tutejsza kuchnia, ukształtowana z wpływów niemieckich, śląskich, polskich i kresowych, to prawdziwy tygiel doznań, gotów zachwycić każdego, kto ma ochotę zagłębić się w jej wspaniałościach.

Degustację lokalnych smaków warto rozpocząć od restauracji Sowiduch. Oprócz znakomitych dań regionalnej kuchni, oferuje ona jeszcze jedną, niespotykaną nigdzie w okolicy atrakcję – jako jedyny lokalny browar oferuje warzone przez siebie piwo. Tylko tutaj można także na własne oczy zobaczyć jak powstaje ten wyjątkowy trunek.

Zaopatrzeni w butelki piwa z Sowiducha, wypełnieni pysznościami tutejszej kuchni możemy ruszać dalej na podbój regionu. Oglądamy Dziki Wodospad, pobliski niezwykłej urody kościół Wang i przez Przełęcz pod Czołem kierujemy się na Podgórzyn – albo przez Sosnówkę, albo Górny Podgórzyn. Ta pierwsza trasa jest zdecydowanie bardziej kręta.

Z Podgórzyna, podnóżem zamkowego wzgórza Chojnika kierujemy się na Sobieszów, gdzie skręcamy w ulicę Karkonoską i kierujemy się na Jagniątków. Tutaj rozpoczyna się prawdziwie ekscytujący odcinek motocyklowy – kilkanaście pięknych zakrętów, jak w kalejdoskopie zmieniające się widoki i zwieńczenie w postaci zapierającego dech skalnego tunelu potrafi zawrócić w głowie niejednemu motocykliście.

Prawie wysadzony most

Z Piechowic można pojechać albo piękną krętą drogą do Jakuszyc, co szczerze polecamy, ale można też skręcić w stronę Jeleniej Góry i stąd, przez Siedlęcin, pojechać w stronę zapory pilchowickiej i nie mniej znanego wiaduktu, który lokalna społeczność ocaliła przed wysadzeniem na potrzeby hollywoodzkiej produkcji.

To ledwie garść motocyklowych atrakcji Karkonoszy, inspiracja do odkrywania skarbów tego regionu. Karpacz, Szklarska Poręba, Kowary, Łomnica… miejsc jest tak wiele, że starczy co najmniej na kilka wyjazdów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.