pt., 27 maj 2022

Indian RoadShow 2021 za nami! Bieszczadzka impreza przyciągnęła tłumy…

-

Już drugi raz zawitałem w Bieszczady, na RoadShow Indiana. Niestety pierwszego mojego wyjazdu nie mogę zaliczyć do udanych, a to z dwóch prozaicznych powodów… Po pierwsze przez dwa dni mojej obecności non stop lał deszcz, a po drugie przyjechałem samochodem. Postanowiłem tych błędów już nigdy nie powtarzać.

Fot. Borntomx

Czyli… jechać w Bieszczady motocyklem i tylko pod warunkiem, że pogoda będzie gwarantowana. Tak też się stało na początku czerwca. Wsiadłem na jeden z motocykli testowych i w 5.5 godziny dojechałem na miejsce, do małej, sennej miejscowości Czarna Górna, gdzie mieściła się baza RoadShow.

Najgorsze w podróżowaniu w Bieszczady jest samo podróżowanie w Bieszczady. Brak dróg szybkiego ruchu doskwiera bardzo i należy mieć dużą cierpliwość, aby dojechać na miejsce w dobrym humorze. Niektórzy z organizatorów imprezy z Warszawy jechali busem ponad 8 godzin, ale… opłacało się!

Indian

3 czerwca rozpoczęła się impreza! Mieliśmy do wyboru, ciężko je policzyć, ale coś około 12 testowych maszyn. Od zwinnych Scoutów, przez mocniejsze FTR-y w każdej postaci, aż po potężnego Chieftaina i Roadmastera. Nie zabrakło również zeszłorocznej nowości – Challengera oraz oczywiście tegorocznej gwiazdy, Chiefa w wersji cruiser.

Indian

Ciężko było zobaczyć wszystkie motocykle testowe w jednym miejscu, bo były bardzo mocno rozchwytywane. W Bieszczady zjechały tłumy motocyklistów, a duża ich część zdecydowała się zajrzeć na imprezę Indiana.

Indian

Dość powiedzieć, że te dostojne, amerykańskie motocykle, w celach testowych, podczas imprezy wyjeżdżały ponad 170 razy na bieszczadzkie asfalty… Działo się!

Indian

Powiem wam, że naprawdę w Polsce jeszcze nigdy nie widziałem na drogach takiej liczby motocykli, jak w czwartek 3 czerwca… Miałem wrażenie, że po Małej i Wielkiej Pętli kręciły się tysiące wszelakich maszyn. Niesamowite przeżycie – jeszcze nigdy nie jechałem tak długo, albo tyle razy z ręką wzniesioną w górę w geście LWG… Tym razem i machał i odmachiwał każdy!

Indian RoadShow 2021 za nami! Bieszczadzka impreza przyciągnęła tłumy…

Ciekawe jest to, że nie można wskazać najchętniej wybieranego przez uczestników motocykla, bo zainteresowaniem cieszył się wszystkie, choć na pewno każdy miał swój typ. Na przykład ja, jako że jeździłem każdym obecnie produkowanym modelem Indiana – oprócz Chiefa, chciałem właśnie do niego się dostać. Ale… pozostał mi tylko leżak na trawie, tak oblegana była ta nowość.

Indian

Na Indian RoadShow byłem dwa pełne dni i uciekłem w połowie imprezy, przez sobotnią jej kumulacją. Powiem wam, że były to piękne dwa dni, i ciężkie dwie noce, związane z przesiadywaniem do rana przy trunkach wysokiej jakości, z dawno niewidzianymi lub też nowo poznanymi znajomymi.

Indian

Każdemu polecam odwiedzenie Indian RoadShow, gdziekolwiek by nie była. A bardzo możliwe, że w przyszłym roku nie będzie trzeba jechać aż w dalekie Bieszczady, a lokalizacja będzie równie ciekawa. Pożyjemy, zobaczymy!

Ps. Na tegorocznym evencie był nawet prawdziwy Indianin. Niestety przyjechał Yamahą…

Indian

Galeria zdjęć

Michał Brzozowski
Motocyklista od 20 lat, z potężnym stażem przejechanych kilometrów, dużą liczbą przetestowanych maszyn i wielką miłością do jednośladów. Przede wszystkim kocha trzy motocyklowe segmenty: hipermocne nakedy, wygodne, duże turystyczne enduro oraz lekkie i zwinne jednocylindrowe supermoto, ale nie stroni od jazdy wszystkim co ma dwa koła. Przetestuje każdy sprzęt, a większość z testowanych motocykli chociaż spróbuje postawić na koło. Absolwent filologii polskiej na UW. Prywatnie pasjonat sportu, a w szczególności rowerów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Piracie drogowy strzeż się! Wyższe stawki OC dla kierowców z mandatami i punktami karnymi

Już do czerwca ubezpieczyciele zyskają dostęp do ogromnej bazy, która zawiera sporo informacji o kierowcach, a dodatkowo zostanie wzbogacona o dane o mandatach i...

Pijany motocyklista uciekł przed policją chowając się w polu rzepaku, a potem zgolił wąsy, aby zmylić policję z Wałcza

Niebywałą pomysłowością wykazał się kierowca motoroweru, który będąc pod wpływem alkoholu uciekał przed policją z Wałcza. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby...

Motocykliści na crossach niszczą pole – rolnik wyznaczył nagrodę pieniężną za pomoc w odnalezieniu kierowców

Zjazd z asfaltu i korzystanie z dobroci natury stało się bardzo modnym trendem wśród użytkowników motocykli. Nie wszyscy jednak wiedzą i potrafią wybrać odpowiednie...

Brak opłaty ewidencyjnej za 50 groszy? Mandat 30 000 złotych i zakaz prowadzenia pojazdów – jak tego uniknąć?

Na nieświadomego kierowcę, który nie wyśle jednego pisma i nie zapłaci opłaty ewidencyjnej w wysokości 50 groszy, czekać będzie ogromny mandat finansowy, ale także...

Prawo drogi – motocyklowa powieść sensacyjna. Odcinek 18: Ruda

To niesamowite jak gładko udało się pozamiatać tematy i to jedynie za cenę dwóch telefonów oraz pięciuset tysięcy złotych złotówka po złotówce zebranych od...