NewsyYamaha zapowiada rozwój motocykli elektrycznych i następcę modelu R1

Yamaha zapowiada rozwój motocykli elektrycznych i następcę modelu R1

-

250 nowych modeli pojazdów, następca sztandarowego modelu R1 oraz rozwój motocykli elektrycznych – tak wygląda średnioterminowy biznes plan Yamahy na lata 2013-2015. Koncern Yamaha Motor Co. ujawnił swoje plany podczas sesji tokijskiej giełdy.

Japoński koncern zamierza skoncentrować się na rozwoju nowych motocykli i quadów, szczególnie tanich motocykli elektrycznych. Głównym kierunkiem ekspansji ma zostać rynek indyjski i agresywna promocja w tym regionie nowych modeli skuterów oraz paliwooszczędnych motocykli o niskich pojemnościach.

Na rozwiniętych rynkach takich jak Ameryka Północna i Europa Yamaha planuje natomiast zwiększyć sprzedaż poprzez skupienie się na flagowych modelach. Prawdopodobnie będą to całkiem nowe motocykle, używające zapowiadanego trzycylindrowego silnika crossplane (ze złamanym wałem korbowym). Oznacza to z kolei wprowadzenie w najbliższym czasie całkiem  nowego, rewolucyjnego modelu o dobrych osiągach. Do tej pory taką wizytówką koncernu była R1.

Trzyletni plan jest rozszerzeniem strategii Yamahy na lata 2010-2012, uwzględniającej gwałtowne załamanie sprzedaży wskutek kryzysu i następnie szybki powrót do poprzednich poziomów.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ