Fenomenalne słupki sprzedaży nowego wcielenia starej Jawy w Indiach sprawiły, że koncern Mahindra, musiał podjąć kolejne kroki biznesowe. Pozytywny odzew na starym kontynencie, mógł zwiastować tylko jedno – Indyjska Jawa trafi do Europy, jednakże kupno będzie możliwe tylko i wyłącznie w Czechach oraz na Słowacji.
Na naszym portalu news o pojawieniu się na indyjskim rynku klasycznych, czechosłowackich Jaw w nowym wydaniu, odbił się pozytywnym echem. Nie sposób tego nie przyznać, ale wyglądają fenomenalnie i nikogo nie powinna dziwić tak duża liczba sprzedanych motocykli w Indiach. W wielu europejskich krajach poczciwa Jawa wychowała ogromne rzesze motocyklistów, zostawiając w ich głowie element historii, pięknej przygody i nostalgii, do której z chęcią chcieliby wrócić. Czy właśnie ta podróż do przeszłości okaże się głównym powodem, który będzie odpowiedzialny za dobre wyniki sprzedaży w Europie?
Według czeskiego portalu Automix.cz, motocykle zostały już dopuszczone do sprzedaży na starym kontynencie i ich zakup będzie możliwy w drugiej połowie roku. Początkowo dostępna będzie tylko i wyłącznie wersja Classic, ale koncern Mahindra stara się również podjąć odpowiednie działania, aby w przyszłości pojawił się również Forty Two oraz jednoosobowy Perak. Warto zaznaczyć, że motocykle, które zostały przygotowane na Europejski rynek, nie ustrzegły się przed panującymi u nas normami emisji spalin. W związku z tym Classic będzie wyposażony w czterosuwowy silnik o pojemności 293 cm3 oraz o mocy 4 km mniejszej względem indyjskiego odpowiednika. Inżynierowie odpowiedzialni za stworzenie nowych modeli pochwalili się również planem stworzenia elektrycznej Jawy. Całość jest jednak, póki co, na etapie planów.
Nową Jawę będziemy mogli zakupić w 40 punktach dilerskich znajdujących się w Czechach oraz na Słowacji. Początkowa partia motocykli, która będzie dostępna w Europie, będzie liczyć kilkaset sztuk. Taki zabieg ma na celu zbadanie nowego dla indyjskiego koncernu rynku. Czekamy na pojawienie się pierwszych indyjskich Jaw na polskich drogach, a jeszcze bardziej na ogłoszenie ceny, która niestety nadal nie jest znana.
