NewsyMiędzynarodoweKultowa Jawa wskrzeszona i ma się dobrze, czy jednak wróci do Europy?

Kultowa Jawa wskrzeszona i ma się dobrze, czy jednak wróci do Europy?

-

Dla wielu szczyt marzeń sprzed kilkunastu lat, dla wielu do dzisiaj obiekt westchnień, który z przyjemnością chcieliby mieć w garażu. Czechosłowacka Jawa wychowała kilka motocyklowych pokoleń, przez co zdecydowanie jest modelem sentymentalnym. Czy nowe modele, które aktualnie produkowane są w Indiach, mają szanse zostać wprowadzone na rynek Polski?

Indyjski koncern Mahindra stworzył 3 nowe modele Jawy – Classic 300, Forty Two oraz customowego Peraka. Szczególnie patrząc na pierwsze dwa modele widzimy bardzo jasne nawiązanie do starych, peerelowskich, dwusuwowych modeli 353 i 354, które królowały na Polskich szosach w ubiegłym wieku.

nowa Jawa Perak

Przyczyną, która spowodował wskrzeszenie marki jest to, że Jawa w Indiach uznawana jest za markę luksusową, dlatego koncern Mahindra & Mahindra Industries postanowiły wykupić prawa do niej i przywrócić jej produkcję. Kopie czechosłowackiej myśli technicznej rewelacyjnie sprawują się na wschodnich drogach i mają wielu swoich zagorzałych fanów, dlatego nowe Jawy naprawdę mogą cieszyć oko dzięki ciekawemu nawiązaniu wyglądu do korzeni oraz dobrego wykonania.

nowa jawa forty two

Czy jest możliwość wprowadzenia na rynek Polski nowych Jaw? Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, ale biorąc pod uwagę różnice pomiędzy rynkiem wschodnim i europejskim szanse są niewielkie. Największą przeszkodą będą zdecydowanie normy emisji spalin, które znacząco różnią się od tych w Indiach, a sam proces przekształcenia i przebudowy silników wiąże się z ogromnymi kosztami. Na dzień dzisiejsze motocykle produkowane na rynek indyjski, nie spełniają nawet norm Euro 4, a w Polsce od 1 stycznia 2020 roku obowiązują już restrykcyjne przepisy dotyczące nowych motocykli, według których każdy motocykl musi pomyślnie przejść stopień 5 norm emisji spalin. Dodatkowo musimy wspomnieć o różnicach w homologacji i pomimo tego, że Mahindra ma odpowiedni kapitał na dostosowanie swoich motocykli pod europejski rynek, to najzwyczajniej w świecie nie ma to sensu. Koszt nowej Jawy oscylowałby w granicach zakupu nowej, japońskiej 300…

Raczej pozostaje nam liczyć na to, że jednostkowy import (Polak potrafi…) sprawi, że chociaż pojedyncze sztuki nowych Jaw zobaczymy w naszym kraju.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ