NewsyMiędzynarodoweValeo stworzył motocykl elektryczny, który napędzać będzie jednostka z samochodu Citroena

Valeo stworzył motocykl elektryczny, który napędzać będzie jednostka z samochodu Citroena

-

Zapewne wielu z was firma Valeo kojarzy się przede wszystkim z częściami samochodowymi, a nieliczni wiedzą, że stworzona przez nich jednostka napędowa trafiła do elektrycznego Citroena Ami. Nadszedł jednak czas na motocykle.

Francuzi postanowili jednostkę z samochodu zamontować w motocyklu i ruszyć z produkcją budżetowych motocykli na prąd. Wróćmy jednak na chwilę do samochodu – Citroen Ami to mikrosamochód, czyli zgodnie z przepisami można się nim poruszać posiadając kategorię B1. Napędza go silnik o mocy 6 kW, czyli 8,2 KM, który pozwala na rozpędzenie się do 45 km/h. Takie dane techniczne sprawiły, że Valeo bardzo chętnie postanowiło się sprawdzić w zupełnie innych pojazdach i niemalże gotową jednostkę napędową wsadzić w ramę motocykla. Tak też się stało. Francuska firma na targach CES w Las Vegas zaprezentowała swój projekt, który ma być odpowiednikiem spalinowego jednośladu o pojemności 125 cm3.

Valeo poinformowało jednak, że nie ma zamiaru się przebranżowić i skupić na produkcji pojazdów elektrycznych. Nadal pozostaną ogromnym producentem części, ale w planach mają oferować silniki i osprzęty do nich innym producentom. W ramach takiej reklamy Valeo zamontowało swoją jednostkę w motocyklu Super Soco TC Max. Francuzom zależy na tym, aby przede wszystkim podbić rynek azjatycki, a wszystko za sprawą tego, że napęd przez nich oferowany opiera się na instalacji 48 V, czyli identycznej jaka wykorzystywana jest przez japońskich producentów czy Piaggio. Warto również zaznaczyć, że silnik, elektronika i przeniesie napędu waży jedynie 17 kg.

Malowanie czy skorupa? Bezpieczeństwo bierne czy czynne? [Caberg Drift Evo vs Avalon]

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ