Tor Poznań został zamknięty decyzją Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Powód jest jeden: przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu. To potężny cios dla polskiego motorsportu, bo mówimy o jedynym pełnowymiarowym obiekcie wyścigowym tego typu w kraju. Decyzja, która zapadła dosłownie chwilę przed planowanym otwarciem sezonu, kończy postępowanie odwoławcze, które trwało od 2023 roku.
Automobilklub Wielkopolski, czyli zarządca Toru Poznań, otrzymał decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska o zamknięciu obiektu. Jak podają lokalne media, w uzasadnieniu wskazano „stwierdzone przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu”. Decyzja ma skutek natychmiastowy.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Sprawa nie zaczęła się jednak dzisiaj. Pierwszą decyzję w tej sprawie wydał Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska już w październiku 2023 roku. Automobilklub Wielkopolski odwołał się od niej, co pozwoliło torowi dalej działać. Teraz GIOŚ podtrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie, a to oznacza koniec wyścigowej działalności w dotychczasowej formule.

Problemem jest hałas
W rejonie Toru Poznań od lat prowadzony jest monitoring hałasu. WIOŚ w Poznaniu podaje, że ciągłe pomiary działają tam od maja 2009 roku, a stacja pomiarowa znajduje się w Przeźmierowie przy ul. Magazynowej. Celem systemu jest monitorowanie poziomu hałasu w otoczeniu toru.
Standardowy dopuszczalny poziom hałasu w okolicy wynosi 55 dB, a na części pobliskich ulic obowiązuje limit 50 dB. Przy normalnej działalności toru, zwłaszcza podczas zawodów, spełnienie takich wymogów jest skrajnie trudne, a według zarządcy – praktycznie niemożliwe.

Tuż przed startem sezonu
Zamknięcie Toru Poznań to nie jest lokalna awantura o hałas. To decyzja, która uderza w cały polski motorsport. Na obiekcie odbywały się wyścigi samochodowe, motocyklowe, rallycross, autocross, szkolenia, treningi i imprezy sportowe. W kalendarzu były już kolejne wydarzenia, w tym otwarcie sezonu zaplanowane na 17–19 kwietnia oraz pierwsza runda mistrzostw Polski w rallycrossie i autocrossie w dniach 24–26 kwietnia.
Sytuacja jest tym bardziej gorzka, że Tor Poznań powstał w 1977 roku. Przez niemal pół wieku był najważniejszym miejscem dla wyścigów w Polsce. W międzyczasie wokół obiektu rozrosła się zabudowa, pojawiły się nowe osiedla, a konflikt między sportem motorowym i mieszkańcami narastał przez lata.

Co dalej z Torem Poznań?
Na ten moment tor nie może funkcjonować w dotychczasowej formule wyścigowej. Nie oznacza to jeszcze fizycznej likwidacji obiektu, ale dla zawodników, organizatorów i kibiców efekt jest podobny – możliwość organizacji wyścigów i treningów w Poznaniu staje pod dużym znakiem zapytania.
To fatalna wiadomość również z punktu widzenia bezpieczeństwa. Państwo coraz mocniej ściga drift, popisy i szybką jazdę na drogach publicznych. Jednocześnie jedyny tak ważny tor w kraju zostaje wyłączony z użycia przez normy hałasu. Trudno o bardziej ponury symbol tego, jak w Polsce traktuje się legalny motorsport.

To inspektor razem ze wszystkimi oszołomami którzy składali skargi powinni być zamknięci. Nie dość ze mamy oderwane od rzeczywistości przepisy na drogach publicznych, to jeszcze zamykają za koleją wszystkie takie ośrodki. Ten kraj schodzi na psy.
Brak słów tyle lat nikomu nie przeszkadzało wszystko na wymarciu nic nie będzie deweloperzy bloki wybudują. Bo to chybao to chodzi .to jest Dramat
Supeeer, zamknąć lotnisko ławicę, bo też generuje hałas, zamknąć stadion, bo też.
A później zamknąć tych wszystkich posranych ekologów itp. oszołomów.
Jak budowali chaty koło toru to myśleli, że to puszcza Zielonka?
DEBILIZM