Mająca za sobą wyjątkowo ciężki okres europejska branża motocyklowa powoli podnosi się z kolan. Wyniki sprzedaży w pierwszych miesiącach tego roku są najlepsze od wielu lat i pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Sprzedaż motocykli i akcesoriów na Starym Kontynencie zaczęła lecieć na łeb na szyję wraz z początkiem światowego kryzysu ekonomicznego w latach 2007-2008. Przez ten czas producenci i dealerzy przyczaili się na swoich pozycjach, starając się siłą rozpędu przetrwać okres słabej koniunktury. Większości się udało, ale nie byliśmy w ostatnim czasie świadkami spektakularnych premier, wszelkie działania były bardzo zachowawcze.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Wyniki sprzedaży motocykli i motorowerów w pierwszych dwóch miesiącach tego roku pozwalają wierzyć, że ciemne czas mamy już za sobą. W porównaniu z tym samym okresem zeszłego roku w całej Europie sprzedaż skoczyła średnio o 8,6%. Lokomotywą tego wzrostu były jak zwykle Niemcy, których ogromny rynek wchłonął aż o 24,1% więcej. Rynek brytyjski rozwinął się co prawda zaledwie o ok. 4%, ale cieszy sam wynik na plusie.

Jeśli od tego zestawienia odejmiemy motorowery i pozostawimy same większe jednoślady, wyniki będą jeszcze bardziej imponujące. 15% ogólnego wzrostu, a w Niemczech prawie 50%! Przyczyną tego może być zarówno coraz lepsza sytuacja gospodarcza w Europie, jak też wyjątkowo łagodna tegoroczna zima, która bardzo wcześnie wygoniła motocyklistów z domów. Jak mawiał klasyk, jest dobrze, a może być jeszcze dobrzej. Chwilo trwaj!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here