Kawasaki wraca do Chin. Od razu z największymi motocyklami

-

Jeszcze we wrześniu Kawasaki zamierza rozpocząć w Chinach budowę sieci dealerskiej. Będzie tam sprzedawać głównie motocykle o średnich i dużych pojemnościach. Pierwszy salon ruszył wczoraj w Szanghaju. 

Do 2018 roku Kawasaki zamierza rocznie sprzedawać w Chinach 5 tys. motocykli o średnich i dużych pojemnościach, wraz ze sztandarowym modelem Ninja ZX14-R (znanym w Europie jako ZZR-1400). Motocykle będą importowane z Japonii i Tajlandii, jednak docelowo planowane jest rozpoczęcie w Chinach produkcji.

Rynek chiński jest po Indiach drugim co do wielkości na świecie pod względem sprzedaży jednośladów. W 2012 roku w Państwie Środka sprzedano łącznie 13 mln sztuk. Inni rywale z Wielkiej Czwórki, Honda, Yamaha i Suzuki, koncentrują się jednak na sprzedaży jednośladów o małych pojemnościach. Kawasaki z e swoimi większymi motocyklami będzie konkurować  tylko z obecnymi już od dawna w Chinach Harleyem-Davidsonem i BMW Motorrad.

Jako samodzielna spółka Kawasaki wraca na chiński rynek po 15 latach, Wtedy sprzedawała tam skutery i motorowery, jednak obroty zmniejszały się z roku na rok i ostatecznie Japończycy z Chin się wycofali. Do grudnia ubiegłego roku planowali działać w Chinach za pośrednictwem joint-venture z lokalnym partnerem, jednak z powodu różnic co do podziału zysków spółka została rozwiązana.

 

Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY