W Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju prowadzone są prace nad zmianą obecnego systemu obowiązkowych badań technicznych pojazdów. Celem zmian jest wyeliminowanie z naszych dróg jeżdżącego złomu.

Jak wiadomo jeżdżące szroty są prawdziwą plagą na polskich drogach. Auta i motocykle, które bez gruntownej naprawy nie powinny opuszczać garażu jeżdżą swobodnie, a w razie kontroli policja jest dosyć wyrozumiała – często kończy się na pouczeniu lub niewielkim mandacie i skierowaniu na przegląd techniczny. Teraz ma się to zmienić.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Planowane zmiany zakładają karanie mandatem za brak ważnego przeglądu kierowcy, a nie jak dotychczas właściciela pojazdu. Obowiązkowe będzie też zewnętrzne oznakowanie, które potwierdzi aktualność posiadanych badań. Mo to być, wzorem naszych zachodnich sąsiadów, naklejka na tablicy rejestracyjnej. Pozwoli to na łatwą i szybka kontrolę, nawet w czasie postoju na parkingu.

Nowe przepisy mają zacząć wchodzić w życie już w 2015 roku. Jak każda tego typu zmiana, spotkają się one zapewne z chóralnym niezadowoleniem kierowców. Być może nie warto ich od razu potępiać, jeśli mają być pomocne w usunięciu z naszego otoczenia motoryzacyjnych trupów.

4 KOMENTARZE

  1. Przeglad przegladu, kolejna pranoja upadajacego rzadu. Potem sie okaze ze nie bedzie komu jezdzic bo juz nikogo nie bedzie stac na oplacanie tego cyrku…

  2. jeżeli chodzi o przegląd motocykli, pewnie na każdej stacji będą hamownie….haha! U mnie gościu na przeglądzie jedyne co sprawdza to numer ramy i na tym koniec, a jak się upomnę to sprawdzi czy lampa jest dobrze ustawiona….. ale najważniejsze że do skarbu państwa więcej kasy wpłynie….

  3. A w USA w ogóle nie ma czegoś takiego jak przegląd techniczny pojazdu i jakoś kierowcy z tym żyją,a stan pojazdów zdaje się lepszy niż w Polsce.Może więc nie tędy droga do poprawy bezpieczeństwa?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here