Yamaha w ostatnim czasie dołączyła do grupy producentów mocno zaangażowanych w opracowanie efektywnych napędów hybrydowych w jednośladach. Japoński producent przedstawił dwie koncepcje wykorzystujące silniki spalinowe i elektryczne – jedną w miarę prostą, drugą bardziej zaawansowaną. Łączy je natomiast jedno, czyli plan zastosowania w modelach codziennych, służących głównie do miejskich dojazdów.
Pierwszym pomysłem Yamahy na układ hybrydowy w motocyklu jest model FZ-S Hybrid, zaprezentowany niedawno w Indiach na targach Bharat Mobility Expo. Jest on oparty na bardzo popularnym we wschodniej Azji modelu Yamaha FZ-S, czyli niewielkim miejskim nakedzie. W przeciwieństwie do znanych u nas Fazerów, za dynamicznym i nowoczesnym wyglądem tych maszyn nie idą osiągi. Są one bowiem napędzane prostymi, chłodzonymi powietrzem singlami o pojemności niecałych 150 cm3.
Kawasaki Ninja 7 – pierwszy seryjnie produkowany motocykl hybrydowy. Jak działa?
Indyjska Yamaha FZ-S to tak naprawdę 125-tka na lekkich sterydach. Tworząc wersję hybrydową, producent postanowił jeszcze nieco zwiększyć ich dawkę. Zastosowany tu pomocniczy silnik elektryczny wspomaga spalinowy w czasie rozruchu (który jest dzięki temu znacznie cichszy), ruszania i gwałtowniejszych przyśpieszeń. Nie podnosi to znacząco osiągów motocykla, bo kierowca wciąż ma do dyspozycji nieco ponad 12 KM. Spadło natomiast spalanie. Według oficjalnych danych, Yamaha FZ-S Hybrid potrzebuje średnio nieco ponad 2 litry benzyny na 100 km. Inna sprawa, że bez tego wspomagania spalanie w tej klasy silniku jest tylko nieznacznie wyższe.

Szeregowo-równoległy
Kolejny, znacznie bardziej zaawansowany koncept Yamahy ma być początkowo zastosowany w maxiskuterach. Został on nazwany SPHEV, od Series Parallel Hybrid Electric Vehicle, szeregowo-równoległy hybrydowy pojazd elektryczny. Mamy tutaj jednocylindrowy silnik spalinowy, z którym połączone są dwa silniki elektryczne. Jeden z nich napędza tylne koło, drugi jest generatorem prądu, który przez inwerter trafia do głównego akumulatora.

Rola napędu elektrycznego w tym układzie jest znacznie bardziej rozwinięta niż w modelu FZ-S Hybrid. Podobnie jak w samochodowych hybrydach, w czasie jazdy z niewielkimi prędkościami tylne koło napędzane jest wyłącznie silnikiem elektrycznym, spalinowy służy do ładowania akumulatora. Energia odzyskiwana jest również w czasie hamowania. Jednostka spalinowa wykorzystywana jest do bezpośredniego napędu dopiero w czasie jazdy z dużymi prędkościami. W zależności od stylu jazdy i stopnia otwarcia przepustnicy, można również skorzystać z „potrójnej mocy”. Przy bardzo dynamicznym przyśpieszaniu rolę napędu przejmuje całe trio – silnik spalinowy i dwa elektryczne. O właściwy podział zadań dbają algorytmy komputera sterującego całością. Szczegółową zasadę działania tego napędu hybrydowego przedstawiono na poniższym filmie.
Pierwsze próby układu SPHEV są przeprowadzane na dużym skuterze, jednak Yamaha twierdzi, że jest on na tyle kompaktowy, że w przyszłości będzie mógł znaleźć zastosowanie w każdym innym typie jednośladu.
