Pod koniec ubiegłego roku premier Mateusz Morawiecki zapowiadał zwiększenie nakładów na inwestycje służące poprawie bezpieczeństwa drogowego. Zagadnienie od wielu lat jest jednym z głównych priorytetów Komendanta Głównego Policji, zwłaszcza jeżeli chodzi o przeciwdziałanie przekraczania przez kierowców dozwolonej prędkości.
Koniec bezkarności motocyklistów – nowe fotoradary będą bronią na fanów jednośladów
Kolejnym problemem, z którym zmierzy się Policja jest udział w ruchu drogowym pojazdów niespełniających wymagań technicznych. Będą one eliminowane dzięki nowemu wyposażeniu, które otrzymają policjanci drogówki. Ekipy Techniki Drogowej i Ekologii dostaną łącznie 53 pojazdy, które będą posiadać analizatory spalin, dymomierze, mierniki przepuszczalności światła oraz sonometry. Według statystyk policyjnych, zły stan techniczny pojazdów jest jedną z głównych przyczyn wypadków. Jeżeli w trakcie badania okaże się, że pojazd jest niesprawny policjant zatrzyma dowód rejestracyjny. Jednocześnie uniemożliwi dalszą nim jazdę. Kontrola pojazdów odbywa się w ramach trwającej od kilku lat akcji SMOG. Działania Policji w latach 2019 – 2020 były kontrolowane przez Najwyższą Izbę Kontroli. W podsumowaniu wskazała ona, że funkcjonariusze nie posiadali wystarczającej ilości specjalistycznego sprzętu, aby móc właściwe przeprowadzać sprawdzenia pojazdów.
Nowe narzędzia do walki z piratami drogowymi
Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk zapowiedział również zakup 100 nieoznakowanych radiowozów wyposażonych w wideo rejestratory, mających pomóc w walce z piratami drogowymi. Policja zdecydowała się na silniki benzynowe, o mocy ponad 190 KM. Nie chce tym samym napędów hybrydowych. Samochody mają również osiągać setkę w czasie poniżej 6 sekund i posiadać określone wymiary. W ocenie jednego z podmiotów zainteresowanych przystąpieniem do przetargu, tak sprecyzowane wymagania faworyzują Skodę Superb w wersji Amition 2.0, z napędem na cztery koła. Przedstawiciele formacji nie zgodzili się jednak na zmianę warunków technicznych zamówienia.
Łączny koszt obu zamówień, to ponad 55 milionów złotych, z czego około 46 milionów złotych będzie pochodzić z dofinansowania Unii Europejskiej. Miejmy nadzieję, że działania te faktycznie i odczuwalnie wpłyną na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Nie lepiej dodrukować kasy ..a nie gnębić tych którzy jeszcze stąd nie uciekli coraz to nowymi przepisami..🥺 pozdrawiam