Chociaż pomysł wprowadzenia ograniczenia prędkości do 30 km/h pojawiał się już wiele razy to brakowało wiążących decyzji oraz zmian, które pozwoliłyby wprowadzić je w życie. Niemieckie prawo również do tej pory uniemożliwiało zmianę limitu, ale wszystko wskazuje na to, że niebawem może się to zmienić.
Dotychczas możliwość wprowadzenia ograniczenia prędkości do 30 km/h posiadały wszystkie samorządy, ale wyłącznie na niektórych ulicach, które zostały wybrane na podstawie pobliskiej zabudowy (szkoły podstawowe, przedszkola itp.). Obecna koalicja pracuje jednak nad tym, aby prawo pozwalało na ustalenie maksymalnej prędkości 30 km/h na całym obszarze zabudowanym.
Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta, ale już ponad 100 samorządów przyłączyło się do tej inicjatywy, która nazywa się „Lebenswerte Städte durch angemessene Geschwindigkeiten”. Lista miast jest naprawdę długa i znajdziemy na niej chociażby Berlin, Hannover czy Lipsk. Czy taki limit prędkości będzie jednak dobrym rozwiązaniem? Wystarczy spojrzeć chociażby na zeszłoroczną decyzję pani burmistrz Paryża, która w ramach eksperymentu zmniejszyła obowiązujący limit w mieście z 50 do 30 km/h. Na drogach miało być znacznie bezpieczniej, a w efekcie czas dojazdu Taxi wydłużył się o 50%, w związku z czym ceny przejazdów wzrosły, ale odnotowano także spadek zarobków w całym sektorze.
W Niemczech bardzo popularne są strefy z ograniczeniem prędkości do 30 km/h, ale takie pojawiają się także w Polsce. Zmiana limitu uargumentowana jest poprawą bezpieczeństwa, spadkiem liczby ofiar wypadków drogowych, ale jest to także niejako zachęta do przesiadki na transport miejski i rowery.
Urzędnicy chcą wprowadzić permanentne ograniczenie prędkości do 30 km/h w trzech polskich miastach
