Niezmiernie cieszy mnie każda informacja, którą otrzymuję od Michała lub jego teamu. Ten młody zawodnik niesamowicie się rozwija, dlatego w tym roku dostał szansę wystartowania w Mistrzostwach Hiszpanii pod skrzydłami profesjonalnego zespołu I+Dent Racing Team. Za Budziachem pierwszy wyścig.
Pierwsza Runda ESBK w Jerez odbyła się w zeszły weekend. Michał Budziaszek rozpoczął sezon w mocno obsadzonej klasie SBK Junior, zajmując odpowiednio 26 i 28 miejsce. Mistrzostwa Hiszpanii to jedna z najsilniejszych krajowych serii wyścigowych, a w padoku można spotkać wiele nazwisk, które znane są z MotoGP czy WSBK. Zespoły z ogromnym doświadczeniem przyjechały rywalizować ze sobą na rundę w Circuito de Jerez – Ángel Nieto, licznie obsadzając każda z klas (44 zawodników i zawodniczek w klasie Supersport 300). I+Dent Racing Team wraz z Budziachem testowali na torze motocykl dwa tygodnie wcześniej. Ustawienie jednak trzeba było korygować pod zmieniającą pogodę, jeden z treningów był także deszczowy. Pierwszy sezon w tak poważnych zawodach to dla Michała czas na naukę, jednak jest ambitnym sportowcem i chce walczyć z rywalami, którzy ścigają się motocyklami w specyfikacji Supersport 300. Michał zakwalifikował się do wyścigu na 31 miejscu. Wyścig numer 1 został po 5 kółkach przerwany po groźnie wyglądającym wypadku, w którym na szczęście nikomu nic się nie stało. Na linie startową zawodnicy wrócili po krótkiej przerwie. Po wznowieniu wyścig miał trwać tylko 5 okrążeń. Nasz zawodnik ostatecznie ukończył na 28 pozycji. Ostatniego dnia zawodów z rana mocno padało. Poranne treningi odbyły się na mokrej nawierzchni. Do wyścigu jednak przeschło i zawodnicy ustawili się na starcie drugiego wyścigu na oponach typu slick. Budziaszek wyścig numer dwa ukończył na 26 pozycji.
– Nie był to najlepszy początek sezonu dla mnie. Nie mogłem odnaleźć pewności siebie na motocyklu, takiej jaką miałem na testach na tym torze. Piątkowa wywrotka także w tym nie pomogła. Czas na wyciągnięcie wniosków i koncentracja na przyszłości, to dopiero początek ścigania, jeszcze wiele rund przede mną. Dziękuję wszystkim co trzymali za mnie kciuki i wszystkie wiadomości wspierające jakie od was dostałem. – komentuje Michał Budziaszek.
Michał trzymamy za ciebie kciuki i czekamy na kolejne pozytywne informacje z hiszpańskich torów!

