Triumph oficjalnie ogłosił, że wkrótce na rynku pojawi się limitowana wersja podróżnego modelu Tiger Explorer XC. W stosunku do wersji bazowej ma mieć wiele nowych dodatków akcesoryjnych, niektóre części zostaną też znacząco zmodernizowane.
Triumph Tiger Explorer XC SE dostępny będzie w dwóch matowych malowaniach: czarnym i pomarańczowym. Ma wyższą niż standardowa owiewkę, osłonę przedniej lampy, osłonę chłodnicy i stuningowane, znacznie wygodniejsze podnóżki.
Każdy motocykl z limitowanej wersji wyposażony będzie m.in. w system nawigacji GPS wraz z jego mocowaniem, boczne kufry oraz opony Continental TKC 80.
W Wielkiej Brytanii Triumph Tiger Explorer XC SE ma kosztować 14 tys. funtów, czyli około 80 tys. Dostepnych będzie zaledwie 50 sztuk tego motocykla.
Triumph Tiger Explorer XC w wersji SE ma nawiązywać do motocykli wykorzystywanych przez zespół Globebusters, zajmujący się ekstremalną turystyką motocyklową. Założyciele tej grupy – małżeństwo Kevin i Julia Sanders – zostali dwukrotnie wpisani do księgi rekordów Guinnesa w kategoriach długości podróży motocyklowych.
W przyszłym miesiącu rozpoczynają kolejną wyprawę – z Londynu do Pekinu.

W UK to sobie może tyle kosztować, bo tam wszystko jest obrzydliwie drogie! Tylko co oni do niego zamierzają dołożyć, żeby warto było dopłacić 15-20 tysięcy?!? Może ten pomarańczowy lakier ma domieszkę złota… :-) W PL wersję XC można kupić za około 60 tysi, a ostatnio w tej cenie były kufry i podgrzewane manetki… No i największy problem – sieć serwisowa w naszym kraju to jakaś porażka!
Pięęęękny niczym Multipla :-)
Piękność to kwestia gustu, a Multipla była piękna… na swój sposób :-)
Przy obecnym kursie wymiany funta Triumph nie ma szans przebić się ponad konkurencję. Jest zbyt drogi.
Dlatego do dzisiaj nie mamy cen na nowe Tiger’y 2015.
A może w magazynie Intermotors jest jeszcze spory zapas rocznika 2014…?