Niestety, nie chcemy napisać, że ten rok motocyklowo jest stracony, ale na pewno ten sezon zapowiada się najtrudniej od lat. Oczywiście winna jest epidemia. W związku z nią odwoływane są imprezy za imprezą, a niektóre, jak WMS, w nieskończoność przekładane. Właśnie podano, trzeci już w tym roku, termin imprezy.

Najgorsze jest to, że na epidemii tracą dosłownie wszyscy, choć wierzę, że będą też pozytywne zaskoczenia dla niejednego z nas. Tymi co tracą, i to całkiem sporo, to firmy motoryzacyjne. Dealerzy samochodowi zamykają salony, wprowadzając się w stan uśpienia – tzw. przestoju ekonomicznego. Motocyklowi dealerzy jakoś działają, ale przecież to teraz co roku mieli żniwa. Salony pękały w szwach, sypały się zamówienia na motocykle.

WMS targi nowy termin

Ale wróćmy do targów. Te, zamiast zostać odwołane, zostają po raz drugi przełożone. Tym razem na koniec sierpnia. Wszyscy wystawcy – importerzy i dealerzy – nie dostali, z tego co wiemy, wyboru, czy chcą uczestniczyć w sierpniowych targach, czy też z uczestnictwa zrezygnować. Założę się, że w obecnej sytuacji 99% wystawców wolałoby odzyskać poniesiony wkład finansowy. Targi marcowe, to nie to samo co targi w czerwcu, a tym bardziej pod koniec sierpnia. To trochę tak, jakbyście wykupili zimowy wyjazd na narty, który organizator przełożyłby na sierpień. Targi z premierami, nowościami, z gorączką przedsezonową – mają sens. Wystawa, praktycznie po sezonie, raczej dla żadnego wystawcy, czy zwiedzającego, sensu nie ma… chyba że pokazano by na niej nowości 2021 – ale to, ze względu na rangę naszych targów jest niemożliwe. Według mnie cała ta sytuacja to mydlenie oczu. Stoiska na halach przygotowanych na targi cały czas stoją, te, które zostały rozłożone na dwa dni przed odwołaniem pierwszego terminu, nie zostały zwinięte do tej pory. Targi widmo…

Dostajemy też informacje, że wielkie konsorcja, takie jak np. BMW Motorrad czy grupa KTM już teraz rezygnują z udziału w tegorocznych targach odbywających się jesienią – EICMA czy Intermot, co zagraża sensowi ich odbycia się, jeżeli za nimi pójdą także inni wielcy producenci.

Ale wracając do Polski, czy w dobie panującej pandemii, która nawet jakimś cudem cofnie się do wakacji, zaryzykujecie zwiedzanie hal w tłumie ludzi, z motocyklami, które już dawno widzieliście w salonach lub nawet na ulicach? Co ciekawego mogą wam pokazać importerzy? Raczej nic, czego byście już nie widzieli – jeżeli tylko mieliście na to chęć (oczywiście zakładając, że przejedziecie się po salonach motocyklowych po zakończeniu się kwarantanny związanej z szalejącym sarsem)…

Dlaczego więc organizator za wszelką cenę nie chce zrezygnować z przeprowadzenia tegorocznych targów? Bo to wiązałoby się ze zwrotem środków finansowych – zarówno wystawcom, jak i zwiedzającym. Niestety organizator, który poniósł na pewno koszty przygotowania dopiętych już na ostatni guzik targów WMS 2020, a dodatkowo został pozbawiony do tej pory zarobku w tym roku (wszystkie wydarzenia przecież zostały odwołane) nie ma z czego oddać pieniędzy. Niektórzy z was zapytają się o ubezpieczenie. Ale ubezpieczenie od czego? Odwołano targi nie odgórną decyzją władz regionalnych, czy rządowych, a w ostatniej chwili, decyzją samych organizatorów. Choć z ludzkiego punktu widzenia była to mądra decyzja, to jednak z finansowego punktu widzenia było to samobójstwo, a jak wiecie za samobójstwo ubezpieczenie na życie pieniędzy nie wypłaca…

 

 



1 KOMENTARZ

  1. No niestety. Odpowiedz w tekscie jest chyba właściwa. Sensu juz nie ma, ale odwołanie wiązałoby się ze zwrotem ogromnych pieniędzy którzyh organizator zbytnio zwracać nie chce/nie mają jak.
    Ale… to też rodzi pytania o targi w przyszłym sezonie. Ilu wystawców którzy zdecydowali się na ten rok, jadąc na popularności imprezy z zeszłego roku, zdecyduje się na uczestnictwo w targach 2021? Mam wrażenie że odbudowa reputacji targów potrwa jakiś czas. I po cięzkim sezonie 2020 dla wszyskich nie liczyłbym na jakieś wypasione targi 2021. Ilu ludzi zdecyduje się za rok kupić bilety w przedsprzedaży w momencie jak za obecne nie mogą dostać zwrotu kasy tylko jest przekładana data?
    Ogólnie może trzeba pomysleć o zmianie formy imprezy. Nie targi na otwarcie sezonu, tylko po prostu spotkajmy się na piwo (0% ) w atmosferze motocyklowej. Grille, imprezy, koncerty…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.