Zimowa szarość, a przede wszystkim biel, zaczyna odchodzić w zapomnienie. Temperatura rośnie z godziny na godzinę, a prognozy nie wyglądają już jak chwilowy pogodowy kaprys. Nadchodzi największe ocieplenie od początku roku – i wiele wskazuje na to, że nie skończy się po kilku dniach. Są szanse na to, że zima już do nas nie wróci, a na pewno nie w swojej wyjątkowo mroźnej, tegorocznej odsłonie.
Dla motocyklistów to nie jest tylko informacja z serwisu pogodowego. To sygnał.
10, 12, a nawet 15 stopni. I to nie będzie jednodniowy epizod
Już na początku tygodnia słupki rtęci mają przekroczyć 10°C. Bliżej czwartku i piątku możliwe nawet 15°C i więcej słońca. Śnieg w wielu częściach kraju zniknie w szybkim tempie, a krajobraz, który jeszcze niedawno wyglądał jak zawieszony na stałe w lutym, zacznie przypominać przedsezonową rozgrzewkę. Według prognoz długoterminowych ciepła anomalia może utrzymać się również na początku marca. Temperatury wyraźnie powyżej średniej, coraz więcej dób bez mrozu – nawet nocą. To oznacza jedno: okno pogodowe dla motocyklistów realnie się otwiera.
Czy wrócą przymrozki? Tak. Czy zima zaatakuje jak wcześniej? Raczej nie.
Prognozy wskazują, że chłodniejsze epizody są możliwe – szczególnie nocami i lokalnie na północnym wschodzie oraz w rejonach podgórskich. Jednak nic nie sugeruje długotrwałych i silnych powrotów zimy z siarczystym mrozem. Bardziej prawdopodobny scenariusz to krótkie ochłodzenia do 0–5°C w dzień, lekki mróz nocą oraz przelotne opady, ciężkiego śniegu i śniegu z deszczem.
Dla nas oznacza to jedno – obserwację. Trzeba zwracać uwagę na prognozy, ale nie wygląda na to, by zima miała jeszcze wrócić i zdominować krajobraz. Oczywiście taka pogoda jak na dniach to za wcześnie, by na poważnie myśleć o rozpoczęciu sezonu, ale można już do niego aktywnie zacząć się przygotowywać. Kto nie wymienił oleju jesienią, niech wymienia teraz, ładuje akumulator, pompuje opony do ciśnienia nominalnego i… staje w blokach startowych.
Wyżowa dominacja – co w marcu?
Po wilgotnej końcówce lutego marzec – przynajmniej w pierwszych tygodniach – ma upłynąć pod znakiem wyżów. A wyż to dla motocyklisty konkretna wartość. To mniej ciągłych opadów, mniej mokrego asfaltu, więcej przejrzystego powietrza, więcej słońca, które realnie podnosi temperaturę odczuwalną i szybciej podnosi poranne mgły, osuszając drogi. Jeśli opadów rzeczywiście będzie poniżej normy, drogi szybciej wrócą do stanu, w którym jazda przestanie być epizodem.
Inna aura niż w ostatnich tygodniach – powiew sezonu
Po długim okresie zimowego marazmu prognozy do końca marca nie pozostawiają złudzeń – nadchodzi wyraźna zmiana. Nie oznacza to pełnej wiosny w stylu kwietnia czy maja. Ale oznacza coś ważniejszego – koniec zimy! 15°C w słońcu, sucha droga i stabilne wyżowe okno pogodowe to już nie fantazja, a realny scenariusz najbliższych kilkudziesięciu dni. Jeśli prognozy się potwierdzą, początek marca może przynieść warunki, które pozwolą wielu motocyklistom na symboliczne rozpoczęcie sezonu, a na pewno na pierwszy w tym roku, bezpieczny wyjazd z garażu!
