W teorii e-TOLL, czyli system elektroniczny pobierania opłat od wszystkich podróżujących po autostradach, rozwiązuje wiele dotychczasowych problemów. Niestety praktyka pokazuje, że może stworzyć inne, o których, stosując stary system płatności, nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy… Wszyscy będziemy się musieli z tym zmierzyć już po 1 grudnia 2021 roku.
Jakie plusy ma system e-TOLL? Najważniejszym jest rozładowanie korków na zjazdach a autostrad, które tworzą się przy punktach poboru opłat. Po pełnym wprowadzeniu e-Tolla korków nie będzie, bo znikną też tradycyjne bramki. Druga sprawa, to możliwość opłaty za realnie pokonany dystans po autostradzie, pozwoli to także korzystać z niej osobom, których zjazd jest tuż za punktem poboru opłat, zatem do tej pory wjazd na autostradę był dla nich zupełnie nieopłacalny.
System e-TOLL działa już od 24 czerwca 2021 roku, umożliwiając płacenie za przejazd pojazdów, zarówno ciężkich jak i lekkich, na autostradach państwowych A2 i A4 (Konin – Stryków – 99 km i Wrocław – Sośnica – 162 km). Aby zapłacić za przejazd w nowy sposób należy pobrać aplikację mobilną e-TOLL PL, która dostępna jest bezpłatnie w Google Play a także w App Store. Do tej pory pobrano ją już ponad 216 tys. razy.
Jak zachować się tuż po wypadku na autostradzie, drodze ekspresowej? Na pewno nie tak! [VIDEO]
Użytkownicy pojazdów lekkich, czyli samochodów osobowych oraz motocykli, będą mogli korzystać z tradycyjnego poboru opłat autostradowych do dnia 30 listopada 2021. Od 1 grudnia system ten przestanie działać, a przejazd po państwowych autostradach będzie się odbywał bez potrzeby zatrzymywania się przed bramkami. Jeżeli po 1 grudnia użytkownicy samochodów osobowych oraz motocykli nie pobiorą i nie uruchomią aplikacji e-TOLL PL, będą mogli poruszać się po autostradach należących do skarbu państwa zakupując tzw. e-bilet lub bilet autostradowy np. na stacji paliw.
Niestety do tej pory aplikacja e-TOLL PL nie działa zbyt dobrze, a jej użytkownicy skarżą się na wiele jej aspektów, od skomplikowanego procesu rejestracji, przez niedokładną geolokalizację, które przyczynia się do błędnego naliczania opłaty za przejazd, aż po trudności z reklamacjami. Wisienką na torcie zdaje się być skandal z wyciekiem danych personalnych użytkowników aplikacji, do którego doszło w październiku tego roku. Dane wrażliwe użytkowników systemu e-TOLL, takie jak pesel, imię i nazwisko, adres e-mail, nr nip itd. nie zostały prawidłowo zabezpieczone i w rzeczywistości dostęp do nich mógł mieć każdy.
Ciekawostką jest też to, że nadal nie można dodać do systemu pojazdu typu motocykl, a możliwość taka ma pojawić się dopiero po pierwszym grudnia.
Wypożycz polski motocykl w Hiszpanii, spędź niezapomniany jesienno-zimowy urlop na motocyklu

Nie rozumiem, czyli mam samochód ale bez telefonu z GPS nie mogę korzystać z drogi, genialne, A co z prywatnością? a co z samochodami służbowymi?
Możesz kupić na stacji bilet – jak na Słowacji…
Motocyklem tez nie pojedziesz bo go nie ma w aplikacji.
No i luz. Chciałeś zapłacić ale odmówiono Ci takiej możliwości. Jedziesz za friko.
To nie lepiej winety wprowadzic
Lepiej, ale nasi rządzący to jacyś debile. Pomontowali kamery a to wystarczy do sprawdzania winiet bez bramek. Poki co bede omijał te platne kawalki. Wolę rozwiązanie AutoPay ktore dziala w połowie krajów europy zachodniej.