Kierowcy mogą odetchnąć, przynajmniej lekko i na chwilę. Na stacjach paliw widać wyraźny trend spadkowy. Benzyna i diesel tanieją, a prognozy na najbliższe dni mówią o dalszych obniżkach. To efekt sytuacji na światowym rynku ropy oraz zmian cen w hurcie. Choć nie są to spektakularne przeceny, dla wielu użytkowników samochodów i motocykli to realna ulga w codziennych wydatkach.
Na przełomie ostatnich dni ceny paliw w Polsce zaczęły systematycznie spadać. Według analiz rynku w najbliższym tygodniu benzyna Pb95 może potanieć o kolejne kilka groszy na litrze, a jeszcze większe obniżki dotyczą oleju napędowego. Trend ten jest już widoczny na części stacji i powinien się utrzymać także w kolejnych dniach.
Obecne prognozy wskazują, że średnia cena benzyny Pb95 może spaść w okolice 5,80 zł za litr. Diesel ma szansę zbliżyć się do poziomu około 6,10–6,12 zł za litr. W przypadku autogazu sytuacja pozostaje stabilna – LPG utrzymuje się w rejonie 2,65–2,70 zł za litr i nie notuje większych wahań.

Skąd te obniżki?
Za obniżkami na pylonach stoją przede wszystkim spadki cen w hurcie. W ostatnich dniach duże koncerny paliwowe obniżały ceny benzyny i oleju napędowego o kilka groszy na litrze netto. Zmiany te przekładają się na ceny detaliczne z opóźnieniem, ale mechanizm jest już dobrze widoczny w całym kraju.
Kluczowym czynnikiem pozostaje sytuacja na globalnym rynku ropy naftowej. Notowania ropy Brent wyraźnie spadły, osiągając poziomy nienotowane od dłuższego czasu. Również rosyjska ropa Urals znacząco potaniała, co wpływa na koszty surowca wykorzystywanego w Europie. Dodatkowo presję na ceny wywiera wysoka podaż oraz umiarkowany popyt na paliwa.
Analitycy rynku energetycznego zwracają uwagę, że nadwyżka podaży ropy może utrzymać się nie tylko w najbliższych tygodniach, ale również w perspektywie kolejnych kwartałów. Prognozy międzynarodowych instytucji wskazują, że również w 2026 roku rynek może pozostać względnie stabilny, bez gwałtownych wzrostów cen surowca.
Źródło: money.pl
W 2026 roku dużo łatwiej będzie stracić prawo jazdy. Nowe przepisy drogowe zmienią zasady gry
