31-letni motocyklista z woj. lubuskiego nie miał uprawnień do kierowania motocyklem. Mimo tego, i mimo ograniczeń w swobodzie przemieszczania się, wybrał się na przejażdżkę motocyklem. Policja postanowiła go zatrzymać. On postanowił uciekać. Co z tego wyszło?

​Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, 6 kwietnia, w pobliżu Ośna Lubuskiego. Motocyklista nie zatrzymał się do kontroli, wielokrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, jechał bez uprawnień – przewinienia nieodpowiedzialnego motocyklisty wylicza rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

Choć za swoje zachowanie przeprosił, to trochę za późno – grozi mu bowiem 5 lat więzienia… Policjanci natomiast nie zamierzali przepraszać lubiącego zapierd@lać motocyklistę za dosyć brutalne zatrzymanie – zderzeniem czołowym. Funkcjonariusze zdecydowali się na ten ruch, ponieważ chcieli zakończyć jak najszybciej ten niebezpieczny pościg. Przyczynkiem tego było też to, że kierowca miał duże problemy z opanowaniem swojej maszyny i mogłoby dojść do tragedii. Z resztą, zobaczcie sami:

5 KOMENTARZE

  1. Wstyd robi wszystkim motocyklistom, za ucieczke przed policja musi dostac dożywotnie zakaz prowadzenia pojazdow, a z drugiej strony motocyklista myslal ze jest w Anglii bo chcial z prawej strony brac radiowoz. A dodatkowo informacja dla ROBA, kazdy co ucieka przed radiowozem moim zdaniem to zabojca i debil

  2. Maludy, powiedz no kto zaplaci za rozpieprzony radiowoz, ktory nie jest przstosowany do teranowania?
    I co OC na to?
    Bo za moich czasow jak ty jeszcze w AWF pilka lekarska rzucales, to za taka akcje placili gliniarze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.