Tunel wzdłuż Wisły od lat uchodzi za jedno z tych miejsc w Warszawie, gdzie ograniczenia prędkości bywają traktowane bardzo umownie. Teraz ma się to zmienić. Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) zapowiada montaż odcinkowego pomiaru prędkości, który ma realnie wymusić wolniejszą jazdę.
Warszawski ZDM ogłosił przetarg na instalację systemu odcinkowego pomiaru prędkości w tunelu Wisłostrady, biegnącym wzdłuż rzeki w okolicach Powiśla. To kolejna lokalizacja, w której miasto chce sięgnąć po narzędzia automatycznej kontroli, bo same znaki nie przynoszą oczekiwanych efektów. Jak podkreślają urzędnicy, problem nadmiernej prędkości w tym miejscu jest znany od lat.
Podczas pomiarów wykonanych kilka lat temu tylko ok. 5% kierowców jechało tam z przepisową prędkością 50 km/h, a 15% przekraczało 85 km/h. Najwyższa odnotowana prędkość w tunelu to niemal 174 km/h. To właśnie te statystyki stały się jednym z głównych argumentów warszawskich drogowców za wdrożeniem odcinkowego pomiaru. Warto zauważyć, że w komunikacie ZDM zabrakło informacji o tym, ile wypadków zdarzyło się w tym tunelu w ciągu np. ostatnich pięciu lat i ile z nich było spowodowanych nadmierną prędkością.
Miasto liczy, że stała kontrola średniej prędkości na całym odcinku przejazdu skuteczniej zdyscyplinuje kierowców niż punktowy fotoradar. Jednocześnie zapowiedziano analizę obecnie obowiązującego limitu prędkości w tunelu, który wynosi 50 km/h. Jeśli system zacznie realnie działać i poprawi bezpieczeństwo, możliwa będzie dyskusja o ewentualnej korekcie, np. do 60 km/h.

Fotoradarowe roszady
Samorządy nie mogą jednak działać w tej kwestii całkowicie samodzielnie. Od dekady instalacja i obsługa fotoradarów oraz odcinkowych pomiarów prędkości odbywa się wyłącznie za pośrednictwem lub za zgodą Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. W Warszawie większość takich urządzeń działa na wniosek miasta, a tunel Wisłostrady ma dołączyć do tej listy.
Warunkiem uzyskania zgody na nową instalację było jednak usunięcie jednego z dotychczasowych fotoradarów. Urządzenie z rejonu ulicy Karowej nie zostanie zlikwidowane, lecz przeniesione na ulicę Wóycickiego. Podobny scenariusz rozważany jest także w przypadku sprzętu z mostu Poniatowskiego, gdzie miasto również zabiega o uruchomienie odcinkowego pomiaru prędkości.
Tunel Wisłostrady to więc nie koniec, a raczej kolejny etap szerszej strategii. Władze Warszawy zapowiadają dalsze wnioski i kolejne lokalizacje systemów automatycznej kontroli prędkości.
