Tylko w same wakacje 2020, które przecież jeszcze trwają w najlepsze, krajowy system automatycznego nadzoru ruchu drogowego, na który składają się fotoradary jak i odcinkowe pomiary prędkości, wyłapał ponad 140 tysięcy naruszeń przepisów. Wiemy które urządzenie jest rekordzistą!

Według danych GITD (Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego) od 26 czerwca 2020 roku krajowe fotoradary zarejestrowały 121 tysięcy naruszeń przepisów drogowych, a odcinkowe pomiary prędkości wykryły ich 20 tysięcy – jak podaje PAP.

Średnio kierowcy w Polsce przekraczali prędkość o 23 km/h, ale wartość tę mocno zawyżył kierowca auta, który w terenie zabudowanym zanotował 180 km/h, czyli 130 km/h ponad limit. Wartość tę zanotował 11 lipce fotoradar ustawiony w Dzierzążni, w woj. mazowieckim.

Według fotoradaru jechał o 633 km/h za szybko. Prawnicy sugerują przyjęcie mandatu…

Inny mazowiecki fotoradar może za to pochwalić się największą skutecznością w walce z piratami drogowymi. To urządzenie umiejscowione w miejscowości Krzywanice, które wykonało aż 2 tysiące zdjęć.

O ile krzywanicki fotoradar najskuteczniej pstryka i zbiera kasę, o tyle według statystyk zdarzeń drogowych najskuteczniejsze w walce o bezpieczeństwo ruchu drogowego są odcinkowe pomiary prędkości.

O ile można przekroczyć prędkość w Polsce, aby fotoradar nie zareagował?

Według badań NIK-u liczba wypadków na drogach, na których działają od lat 2015-2016 odcinkowe pomiary prędkości, zmniejszyła się o 64 zdarzenia rocznie (średnio ze 112 do 48), a liczba ofiar śmiertelnych spadła od 27 (z 38 do 11). NIK oszacował tzw. korzyści społeczne z tak znaczącej poprawy bezpieczeństwa. Wyliczono, że uniknięcie strat wynikających w wypadków oraz ofiar śmiertelnych zapobiegło stratom rzędu 120 milionów złotych.

źródło: biznesinfo.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.