Stare motocykle do centrum miasta nie wjadą. Ustawa o elektromobilności dała samorządom możliwość nałożenia opłaty ekologicznej lub nawet wykluczenia najstarszych pojazdów z ruchu w centrach miast.

Na temat ustawy o elektromobilności mówi się szeroko w kontekście samochodów elektrycznych, które chce wspierać polski rząd. Rozważa się co jest bardziej ekologiczne, przygląda a to hybrydom zamkniętym, to otwartym.

W cieniu tych dyskusji umyka nam wszystkim ważny aspekt ustawy – nadany samorządom przywilej dotyczący troski o ochronę centrów miast przed spalinami. W wymienionej ustawie znalazł się zapis (art. 39), który wprost stanowi, że samorządy mają prawo wprowadzić w centrach miast zakaz dla pojazdów niespełniających norm ekologicznych.

Co więcej – pojazdy spełniające te normy będą mogły wjechać do centrum tylko po zapłaceniu opłaty w wysokości 30 zł. Trudno mi wyobrazić sobie samorząd, który odrzuciłby lekką ręką taki prezent od rządu. Tym bardziej, że kara za brak opłaty wyniesie 500 zł.

Możemy zatem spodziewać się, że imprezy takie jak MotoMikołaje, Distinguished Gentleman’s Ride czy inne charytatywne inicjatywy motocyklowe, przeniosą się na przedmieścia. To już nie to samo. Kto nie będzie płacił za wjazd do drogiego centrum? Pojazdy ekologiczne, zasilane prądem, gazem ziemnym lub wodorem. No i oczywiście pojazdy rządowe.

1 KOMENTARZ

  1. O co ten lament, przecież już niedługo będziemy produkować milion elektryków rocznie. Premier obiecał. Każdy se kupi. Bo będą tanie. I dobre. Dobre bo tanie. Bo polskie. Narodowe a nie niemieckie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here