NewsyJeszcze większe, mocniejsze i bardziej wypasione GS'y nadchodzą! Kontynuacja modelu BMW R...

Jeszcze większe, mocniejsze i bardziej wypasione GS’y nadchodzą! Kontynuacja modelu BMW R 1250 GS…

-

O powstaniu kolejnego wcielenia uwielbianego BMW R 1250 GS mówi się już od dawna, ale w końcu pojawiły się pierwsze wiążące informacje. Najnowsza wersja będzie jeszcze większa, bardziej zaawansowana i mocniejsza. Co przygotowują dla nas Bawarczycy?

Zdjęcia szpiegowskie przedstawiające następcę modelu R 1250 GS pojawiły się już rok temu, ale nadal Niemcy nie podali żadnych szczegółów, danych technicznych czy daty premiery. Od tamtego momentu minęło już trochę czasu i pojawiły się pierwsze tajemnicze potwierdzenie nadchodzących modeli, a wszystko za sprawą globalnej strony BMW, na której możemy zamówić części do motocykli. Wśród wszystkich aktualnych modeli znalazły się trzy nowe nazwy – M 1300 GS, R 1300 GS oraz R 1400 GS.

Najnowszy model BMW przyłapany podczas testów drogowych – czy już niebawem pojawi się R 1300 GS?

Wydawać się może, że liczby obok oznaczenia literowego oznaczają, że wszystkie te motocykle napędzać będzie jednostka spalinowa o pojemności w okolicach 1300-1400 cm3. Zwiększenie pojemności najprawdopodobniej związane jest z normami emisji spalin, ale także z utrzymaniem dotychczasowej mocy. Zmiany obejmą także układ wydechowy oraz elektronikę – wszystko wskazuje na to, że na liście wyposażenia na pewno znajdzie się radar i adaptacyjny tempomat. Ciekawy jest jednak fakt, że żaden z tych modeli nie posiada rozszerzonej wersji Adventure. Spekuluje się, że R 1400 GS będzie tą bardziej topową wersją z większym zbiornikiem paliwa. Wszystkie te znaki wskazują na to, że premiera nowego wcielenia legendarnego GS może odbyć się jeszcze w tym roku.

BMW R 1250 GS HP – król dróg i bezdroży [test, opinia, wady, zalety, dane techniczne]

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ