O całej sprawie w Polsce zrobiło się bardzo głośno, a wszystko za sprawą dodania do bazy pytań 41 pytań w sobotę 22 stycznia. Podczas poniedziałkowych egzaminów okazało się jednak, że część odpowiedzi jest jednak błędna i w tym momencie rozpoczęły się kłopoty kursantów, którzy tego dnia podchodzili do egzaminu praktycznego.
Baza pytań jest ogólnokrajowa, dlatego osoba z dowolnego zakątka Polski, która podchodziła do egzaminu praktycznego feralnego 24 stycznia 2022 roku mogła trafić na błędne odpowiedzi. Jeszcze tego samego dnia udało się wycofać 8 pytań, ale w tym okresie do testu podeszły setki osób. Do takiej sytuacji w ogóle nie powinno dojść, gdyż formułowaniem pytań zajmuje się resort infrastruktury, a za dalszą weryfikację odpowiedzialna jest komisja weryfikacyjna. Sprawą zajęła się prokuratura, która miała znaleźć winnego.
Finalnie minister infrastruktury zlecił szczegółową kontrolę zarówno w Departamencie Transportu Drogowej, ale także w komisji, która stała na straży poprawności. Jednocześnie pojawiły się obszerne przeprosiny, ale także decyzja w sprawie kursantów, którzy mogli mieć naliczoną błędną liczbę punktów. Wszyscy zdający, którzy odpowiadali na nowe pytania z błędnymi odpowiedziami mogli złożyć skargę do dyrektora właściwego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Ten unieważniał egzamin, a przyszli kierowcy mogli ponownie podejść do egzaminu bez konieczności płacenia za niego drugi raz. Takie informacje mogliśmy już usłyszeć w momencie zauważania pomyłki, jednakże nadal czekaliśmy na oficjalne stanowisko prokuratury, która właśnie umorzyła postępowanie i nie ustaliła, aby wprowadzenie błędnych odpowiedzi było spowodowane przez nieumyślność jednego z pracowników. Winny nie został znaleziony, ale także nie udało się wykryć, na którym etapie wdrażania pytań został popełniony błąd.
Koszmar kategorii A1, A2, A – czyli brudna prawda o egzaminach motocyklowych w WORD-ach
