Dziś rano — 27 listopada 2025 r. — na polskich drogach ruszyła kolejna odsłona akcji „Prędkość”. Kontrole prowadzą policyjne zespoły SPEED, w planach są zarówno patrole statyczne, jak i dynamiczne, z udziałem oznakowanych i nieoznakowanych radiowozów. Kierowcy łamiący przepisy muszą liczyć się z wysokimi mandatami — a dla recydywistów kary mogą być wyjątkowo dotkliwe.
W takie dni jak dziś, czyli w zimne i pochmurne listopadowe poranki, już mało kto jeździ motocyklem. Natomiast większość z nas porusza się samochodami, dlatego szczególnie dzisiaj warto zdjąć nogę z gazu – chociaż oczywiście zachęcamy do ostrożnej jazdy przez cały rok.
W całej Polsce odbywa się dziś policyjna akcja „Prędkość”. Możemy spodziewać się zwiększonej liczby patroli, zarówno w oznakowanych radiowozach, jak i nieoznakowanych. Na polskie drogi wyjadą też zespoły grupy SPEED. Szczególny nacisk będzie położony na kontrole w obszarach zabudowanych i tam, gdzie często dochodzi do wypadków.

W komunikacie Komendy Głównej Policji wskazano, że celem działań jest ograniczenie wypadków drogowych, których jedną z głównych przyczyn jest nadmierna prędkość. Nic nowego. Tak samo jak obowiązujące mandaty – od 50 zł i 1 punkt karny za przekroczenie dozwolonej prędkości do 10 km/h, do nawet 5000 zł i 15 punktów za ponad 70 km/h i „recydywę”.
Marzenia o mundurze. Zamontował „koguta” na dachu, udawał policjanta i zatrzymał innego kierowcę
