Wielokrotnie trafiałem na skrzyżowania, na których stałem bardzo długo, a wszystko przez to, że specjalny radar, który współpracuje z sygnalizacją świetlną nie wykrył motocykla. Czy detektor ustawiony jest tak, aby uwzględniać jednoślady?
Sama idea połączenia sygnalizacji świetlnej z detektorem jest słuszna i z pewnością jest instrumentem, które wpływa na poprawę płynności ruchu na skrzyżowaniach. Zazwyczaj działa on na pasie do skrętu i tam wykrywa pojazd, zmieniając tym samym kolor sygnalizacji. Brak wykrycia samochodu lub motocykla oznacza, że umożliwiony będzie przejazd w głównym kierunku. Owe rozwiązanie funkcjonuje w Polsce już od kilkunastu lat i to właśnie najstarsze urządzenia przysparzają kierowcom motocykli nieco problemów. Ich sposób działania jest prosty – w jezdni zatopiona została pętla indukcyjna, jednakże ma ona problem z wykryciem pojazdów mniejszych od samochodu osobowego.
Z pomocą przychodzą detektory pętlowe, które mają kształt równoległoboku, a często wspierane są także przez system kamer. Wówczas dwa urządzenia rejestrują pole przed sygnalizatorem i na podstawie obserwacji są w stanie sterować ruchem na skrzyżowaniu. Te jednak montowane są od niedawna i zdecydowana większość, która aktualnie funkcjonuje na Polskich drogach jest problematyczna dla motocyklistów. Jeżeli spotka was taka sytuacja to pamiętajcie, aby powiadomić Urząd Miasta.
