Znikoma awaryjność, prostota konstrukcji i ponadprzeciętna trwałość. Yamaha XT600E zdobyła serca motocyklowych podróżników z całego świata. Test swojego wiernego motocykla przysłał do nas Tomasz.
Tekst i zdjęcia: Tomasz Lorek
Początki serii XT sięgają końca lat 70., kiedy to Yamaha wprowadziła na rynek model XT 500. XT 600 pojawił się w 1984 roku jednocześnie z bardziej rajdową odmianą – XT 600 Z Tenere, która posiadała m.in. powiększony zbiornik paliwa.
[sam id=”11″ codes=”true”]
Projekt silnika z suchą miską olejową okazał się na tyle udany, że stosowano go przez cały okres produkcji. Z początkiem lat 90. motocykl zastąpiono nieznacznie zmodyfikowanym modelem o oznaczeniu XT 600 E w którym co roku zmieniano wersję lakierowania. W 1993 r. poddano go niewielkim zmianom powiększając zbiornik paliwa, poprawiając przedni hamulec i mechanizm zmiany biegów.
W początkowym okresie 600 miała problemy z chłodzeniem, co często doprowadzało do przegrzania silnika i uszkodzenia tłoka, cylindra i skrzyni biegów. Dodatkowo po przebiegu ok. 50 tys. kilometrów ulegało awarii łożysko korbowodowe, alternator, napęd prędkościomierza oraz koła zębate piątego biegu.

W kolejnych latach wyeliminowano te wady czyniąc pojazd wręcz niezawodnym. Produkcję XT 600 E zakończono dopiero w 2003 r. Zastąpiła go produkowana równolegle XT 660 Z Tenere, która jak poprzedniczka – z powodzeniem brała udział w wielu najtrudniejszych rajdach terenowych świata.

Yamaha XT 600 E jest ceniona przede wszystkim ze względu na swoją nieprzeciętną bezawaryjność, prostotę konstrukcji, ekonomiczność i charakterystykę pracy silnika ułatwiającą jazdę w terenie. Ze względu na stosunkowo niską masę jest to dobry motocykl do samotnych wypraw (można samemu podnieść przewrócony pojazd).
Zachęcamy do przeczytania relacji Tomka z wyprawy do Mongolii.

mam i kocham ten sprzet…..