Harley-Davidson pokazał model koncepcyjny RMCR, czyli Revolution Max Café Racer. Maszyna została zaprezentowana na Mama Tried Motorcycle Show w Milwaukee i od razu wywołała falę komentarzy, bo wygląda jak coś, czego wielu fanów marki od dawna się domagało. To nie jest kolejny ciężki cruiser ani turystyk, tylko zadziorny café racer zbudowany wokół nowoczesnego silnika Revolution Max 1250.
RMCR już samą nazwą zdradza, o co w tym projekcie chodzi. Skrót oznacza Revolution Max Café Racer, a więc połączenie współczesnej platformy silnikowej Harleya-Davidsona z formą motocykla, która tej marce już się zdarzała, ale nie jest z nią ogólnie kojarzona. Projekt został pokazany publicznie na początku marca 2026 roku podczas imprezy Mama Tried Motorcycle Show w Milwaukee.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Najważniejsze jest jednak to, że RMCR nie powstał jako garażowy custom, tylko jako oficjalny projekt fabrycznego działu designu. Motocykl ma być hołdem dla kultowego XLCR z końca lat 70., czyli jednej z najciekawszych i najbardziej nietypowych maszyn w historii Harley-Davidsona. Znaną już ideę przepisano współczesnym językiem: jest tu mała owiewka, zwarta sylwetka, nisko poprowadzona linia motocykla i dużo czerni oraz karbonu.

V-twin z mocnym kopem
Harley nie stworzył efektownej makiety, tylko motocykl osadzony na realnej, produkowanej seryjnie bazie. Technicznie RMCR opiera się na silniku Revolution Max 1250, czyli nowoczesnym, chłodzonym cieczą V-twinie z podwójnym wałkiem rozrządu, znanym z modelu Pan America. Jednostka ta generuje wyjściowo 150 KM mocy i 128 Nm momentu, ale niewykluczone, że na potrzeby tego modelu może zostać dodatkowo podkręcona. Rama i inne podstawowe elementy konstrukcyjne również pochodzą z Pan America, ale w mocno przerobionej, obniżonej i odchudzonej formie.


Duże wrażenie robi wykończenie. RMCR dostał sporo elementów z włókna węglowego, między innymi w czaszy, na zbiorniku, z tyłu motocykla i przy chłodnicy. Do tego dochodzi sportowy wydech Akrapovič oraz osprzęt, który podkreśla bardziej agresywny charakter projektu. To z pewnością jeden z najciekawszych i najbardziej świeżych pomysłów Harleya w ostatnich latach. Postawiono na bezkompromisowego „power cafe racera”, zachowując jednocześnie DNA amerykańskiej marki.

Harley-Davidson RMCR jest póki co konceptem i nie wiadomo, czy pojawi się w produkcji seryjnej. Na pewno mógłby pomóc marce wyjść szerzej poza świat cruiserów i przede wszystkim dotrzeć do młodszej klienteli.
