TestyAkcesoriaSpodnie i kurtka Modeka AFT Touring. Na upały doskonały

Spodnie i kurtka Modeka AFT Touring. Na upały doskonały [TEST]

-

Jeśli zaś chodzi o waterproof to… jest z tym różnie. Mój telefon testuje prawie wszystkie tego typu kieszenie i nie jest zadowolony. Delikatne krople wody na jego Wszystkomającym Wyświetlaczu nie wróżą nic dobrego. Także mój portfel zgadza się z tą opinią po jednej deszczowej podróży. Nie jest to wodoodporność, jakiej oczekuję.

Jak morska bryza

Spodnie i kurtka Modeka AFT Touring. Na upały doskonały [TEST]

Już podczas wstępnych oględzin zestawu zauważam, że jest on wyposażony w protektory SAS-Tec. Zapewne to tłumaczy dość wysoką cenę, ale i dobrze wróży w razie upadku.

Komplet AFT Touring jest bardzo lekki – to miła odmiana po produkcie znanej konkurencji z Włoch, którego używam na co dzień. Niska waga pozwala na pokonywanie krótkich odcinków pieszo bez obawy o zawał.

Spodnie i kurtka Modeka AFT Touring. Na upały doskonały [TEST]

Podstawową zaletą kompletu AFT-Touring jest jego przewiewność – stąd nazwa, będąca skrótem Air Flow Technology. Działa to rzeczywiście znakomicie. Podczas czterdziestostopniowych upałów chłodzenie jest odczuwalne tuż po ruszeniu spod świateł. Rewelacja. Początkowo miałem obawy, ponieważ zestaw wyposażono w cztery (!) otwory wentylacyjne – z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie są one potrzebne w ogóle.

 


 

O ile podczas skwarów taki przewiewny materiał jest znakomity, muszę bezwzględnie pamiętać o wożeniu membran: tak do kurtki jak i spodni. Każda mżawka momentalnie czyni mnie mokrym, a najdrobniejszy chłodek bezlitośnie wyziębia organizm. Cóż – coś za coś.

Wściekłe furkoty

AFT-Touring (7)

AFT-Touring stałby się pewnie moim ulubionym zestawem podróżnym, gdyby nie drobne skazy. Pierwsza z nich to uchwyt suwaka kurtki. Projektant miał chyba zły dzień, bo nie wierzę, że staranny Niemiec wypuściłby suwak z końcówką przyozdobioną sznureczkiem z kulką, która smaga wściekle klatkę piersiową podczas jazdy z prędkościami przekraczającymi 80 km/h. Jeśli zapomni się schować tej końcówki pod kołnierz, to frustracja rośnie szybciej niż prędkość.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ