CHAMulce
Producent zapobiegliwie wyposażył Z175 w rozrusznik nożny, który przydaje się kiedy zostawiam włączony zapłon podczas postoju. Maleńki akumulator rozładowuje się błyskawicznie i pozostaje mi tylko kopniak. Niestety – słaba bateria negatywnie wpływa na iskrę i silnik gaśnie na każdym skrzyżowaniu.
Podróż z pasażerem jest możliwa, ale wówczas sterowność motocykla i jego dynamika pogarszają się tak drastycznie, że jazda staje się udręką. Zdecydowanie lepiej podróżować samemu – wtedy mały Romet daje sporo frajdy.
[sam id=”11″ codes=”true”]
Wspólnej jeździe nie sprzyjają także nienajlepsze hamulce. Przedni, tarczowy sprawia wrażenie zapowietrzonego, a jako-taka jego skuteczność wymaga dociśnięcia klamki do oporu. Tylny, bębnowy pełni raczej funkcję spowalniacza niż hamulca – ogromna dźwignia przydaje się tylko podczas ruszania pod górę.
Pigułka frajdy
Mały Romet troszkę chce udawać lekkie enduro, którym nie jest. A czym jest? Scramblerem ubranym w kostium terenowego zawadiaki. Taka stylizacja może trochę mylić, ale kiedy poznamy prawdziwe oblicze tego sprzętu polubimy je. To naprawdę dobry motocykluniwersalny – przydatny w mieście, zdolny do zwiedzenia najbliższej okolicy w weekend.
Dalsze wyprawy są oczywiście możliwe, ale dystanse powyżej 100 km to już ekspedycja. Jako proste narzędzie do pracy i odrobiny frajdy Romet Z175 sprawdzi się znakomicie. Dwa tygodnie testu przekonały do Romka nie tylko mnie, ale także sąsiadów, którzy z zainteresowaniem dopytują o własności jezdne i trwałość. Romet Z175 jest fajny, ponieważ jest po prostu motocyklem – nie służy do lansu, nie podkreśla statusu. Służy tylko jednemu celowi – jeździe. I w tym sprawdza się znakomicie.


Wielka szkoda że Romet produkowany jest w Chinach, jeśli robili by go w Polsce to mimo troche wyższej ceny byłby bardziej popularny. Chodzi o brand marki, składany w Polsce oprócz rodzimego sentymentu kojarzony by był z dość solidnym wykonaniem, a tak już na zawsze bedzie kojarzony z chińszczyzną. Percepcja marki wymaga jednak długotrwałej i kosztownej inwestycji ale i tak sie zwraca. Wielka szkoda, że nigdy po wojnie nie doczekaliśmy sie naszego dużego motora np. 500cc. I już sie chyba nie doczekamy, skoro nawet romet jest chiński….
Ale po co to wszystko, skoro chińska jakość od lat jest na coraz lepszym poziomie? Obecne chińskie motocykle, z tych dobrych fabryk, to sprzęt o dobrym stosunku cena-jakość. Potwierdza to zdecydowana większość właścicieli i recenzentów. Narzekają głównie ci, którzy takowego motocykla nie posiadają, oraz osoby które wydały 5.000 zł i myślały, że to Yamaha za 20.000 zł.
Poczytajcie sobie fora wszelkich chińskich motocykli, gdzie każdy WŁAŚCICIEL może napisać o tych motocyklach wady i zalety. Nie szukajcie opinii na ogólno-motoryzacyjnych forach i serwisach, tam szerzy się głównie kłamstwa i nagonki, najczęściej od ludzi nie posiadających chińskich motocyklów.
Kluczem jest zrozumienie relacji cena-jakość. Jak również pogodzenie się z faktem, że tak szczerze, to nie są skomplikowane konstrukcje. Większość ludzi poradzi sobie z ewentualnymi problemami, trapiącymi najniższy segment. A sprzęt będzie dawał frajdę.
Główny problem, to nie chińska jakość, ale poziom wiedzy ludzi. Dopóki bezmyślne i bezpodstawne nagonki na chińskie motocykle będą miały miejsce, dopóty ludzie będą to błędnie utożsamiali z jakąś „tandetą”.
Sokół wraca :) podobnież, mv pisał parę dni temu. I ponoć ma być polski. A ten romecik wygląda zachęcająco. Moglibyście zrobić też test tego drugiego modelu? ADV170 chyba? Czy nie ma sensu bo to to samo?
@gientki – opisywany tutaj model to właśnie ADV170. Będziemy jeszcze testować innego wszędołaza – ADV150.
Mnie Polska produkcja Rometu nie kojarzy się z jakością.
W latach 80 byłem posiadaczem Ogara 200 i na wiele lat zniechęciło mnie to do jednośladów.
Adam, bo kupiles model z Czechosłowackim silnikiem a one oprócz dynamiki były niewypałem. Trzeba było kupić model 205 z polskim silnikiem Dezamet. One jeżdżą do dziś. Ja z kolei miałem Charta 210. Ahhh…do dziś wspominam miny zazdrosnych simsonowców. Chart wyglądał i przede wszystkim jezdzil. Zrobiłem tym motorowerem ponad 40.000km bez remontu głównego silnika, jedynie sprzęgło, pierscienie, napęd. Pewnie śmigałby do dziś ale niestety uległ wypadkowi z Fiatem 125p.
„a świstak siedzi i zawija te sreberka”
czeski silnik w oryginale był super – w normalnej wersji wyciągał 3,5 koni mech. ale niestety na nasz rynek został zablokowany do 2 koni..
Powiem wam drodzy koledzy, że jestem właścicielem takiego 'Romka’ od dwóch miesięcy, zrobiłem nim już 3tyś. km i jestem bardzo zadowolony z niego i tak jak opisano jego możliwości zjechania z asfaltu na wszystkie okoliczne polne drogi :) na torze też śmiga choć nie powiem że skakać nim trochę strach bo nie wiem czy się rama nie połamie ale parę razy już w locie był i jest cały i zdrów. Ogólne wrażenia bardzo bardzo dobre. Za te pieniążki bym powiedział wyśmienite ;) polecam
Od początku września mam Rometa ADV 150. Naprawdę wszędołaz i do tego z tym stelażem, pałąkami, gmolami, handbarami jest naprawdę trudnozniszczalny. Pokonuje przeszkody rozumnie i z cierpliwością, ale pokonuje. Raczej dla spokojnych wędrowników. Mam go w kolorze olive green więc jak wpadam na skraj lasu wszyscy myślą że leśniczy zaczyna obławę lub wojsko ma ćwiczenia :- ) Potwierdzam że za te pieniądze i niepozorny wygląd zabawa, radość w terenie jest nadzwyczaj dobra, a sprzęt daje radę, ku złości kilku znajomych, którzy liczyli że potwierdzi obiegową opinię o szajs padaczce. Czekam na Wasz test tego sprzęta, bo ja już swój zrobiłem.
pozdrawiam
Witam od kwietnia jestem posiadaczem tego motocykla i jestem bardzo zadowolony spalanie w okolicy 3,5/100km Przejechalem 1100 km Kosztowal 2000€ w Irlandi u dealera rometa Uzywam do dojazdow do pracy (2 osoby)Nie ma co sie przejmowac ze to chinczyk bo honda cbf 125 2009r ktora sprzedalem robiona jest w Indiach Opony byly odrazu do wymiany , brak wyswietlacza biegow cena nowego w Irlandii 3000€ na plus niskie spalanie 2,3/100km wtrysk
kupiony w lipcu2015 teraz ma 5000 km. serwisowany jak nakazuje gwarancja
za te kasę sprzęcik super opony oryginalne po 2000 do wymiany były teraz są mitasy jest ok
spalanie od2,5 max 3,5
miasto 5
lekki teren 5
wygłupy 2
ogólnie ocena 4+
z tego co widać w salonie rometa części do niego w porównaniu do Japonii tanie jak barszcz.
Posiadam również chociaż przebieg na razie znikomy bo zrobiłem dopiero coś koło tysiąca km.Sprawdza się w niedalekich wyjazdach za miasto w lesie bez problemu też. Polecam.