[sam id=”24″ codes=”true”]Idea poduszki powietrznej dla motocyklisty wydaje się znakomitym pomysłem. Ale czy to działa? Przetestowaliśmy kamizelki z airbagiem Motoairbag i choć z pewnością nie zwiększają one komfortu, działają znakomicie.
Poduszki powietrzne dla motocyklistów stają się coraz popularniejsze. Obok fabrycznych rozwiązań znanych z Hondy Gold Wing czy ostatnio Ducati, coraz częściej pojawiają się produkty akcesoryjne. Jednym z takich produktów jest używana przez włoską policję kamizelka z poduszką powietrzną Motoairbag.
[sam id=”11″ codes=”true”]
Do testów otrzymujemy dwie kamizelki – w wersji lżejszej z przewiewną siatką mesh i standardowej pełnej. Obie mają identyczną konstrukcję i zasadę działania. Każda kamizelka zbudowana jest z wewnętrznej uprzęży spinanej klamrą na brzuchu i zewnętrznego poszycia, które pełni rolę estetyczną i jednocześnie skrywa w tylnej części złożoną poduszkę powietrzną. Producent ma w swojej ofercie także kamizelkę wyposażoną w ochronę przedniej części tułowia.
Materiały użyte w dostarczonych kamizelkach nie budzą zastrzeżeń – zarówno wersja lżejsza, jak i standardowa są wykończone bardzo solidnie, a materiał użyty w warstwie zewnętrznej jest odporny na uszkodzenia i łatwy w czyszczeniu. To bardzo ważne, bowiem kamizelki można używać wielokrotnie – po upadku wystarczy po prostu samodzielnie wymienić nabój ze sprężonym dwutlenkiem węgla i dwoma ruchami złożyć poduszkę. Na miejscu przytrzymują ją rzepy.
Plusy – minusy
+ lekkość konstrukcji (wersja vented)
+ dobra jakość wykonania
+ możliwość wielokrotnego użytku
– wysoka cena
– niewystarczająca wentylacja wersji standardowej

a co się stanie, gdy zsiądę z motocykla żeby np. się wysikać i zapomnę odpiąć rzeczoną linkę? (nie o takich rzeczach zdarzało mi się zapominać gdy zsiadałem z motocykla).
Crash test bez rękawiczek dyskwalifikuje, powagę tego materiału.
to samo pytanie chodziło mi po głowie ;)
Panowie bez przesady, odpięcie kamizelki to czynność wymagająca poważnego zastanowienia. Parę razy, trzeba będzie o tym pamiętać, a później wejdzie w krew jak wszystko.
Kamizelka jest tak skonstruowana że wymaga siły powyżej 15 KG aby ja odpalić. Zsiadanie z moto nie spowoduje uruchomienia, wiem bo sam taką używam.
wystarczył by sygnał dźwiękowy przy wstępnym napięciu linki , albo może druga krótsza która by wcześniej taki sygnał wydawała ,
Dwukrotnie zapomniałem o lince przyczepionej do paska. W chwili zsiadania z kanapy po prostu poczułem, że coś mnie trzyma. DO wyzwolenia poduszki potrzebna jest naprawdę spora siła – mniej więcej ostre szarpnięcie.
Dzień dobry,
Małe pytanie: czy po odpaleniu poduszki nadal będę połączony z motocyklem? Bo jeżeli mamy robić piruety w tandemie to chyba nie będzie zbyt wesoło…
@Hillbilly, odpalenie poduszki następuje poprzez usunięcie zawleczki umieszczonej w zaworze. Zawleczka przymocowana jest do linki przypiętej do motocykla, więc aktywacja poduszki oznacza fizyczne rozdzielenie linki od motocyklisty.