_SLIDERKawasaki Ninja 1000SX 2020 - Test na prawdziwego Ninja!

Kawasaki Ninja 1000SX 2020 – Test na prawdziwego Ninja! [dane techniczne, wady, zalety, opinia]

-

Kiedyś, żeby móc nazywać się Ninja, należało zdobyć odpowiednie kwalifikacje. Opanować sztuki walki oraz przejść trudne szkolenie. Dziś wystarczy zmienić wydech, dołożyć wyświetlacz TFT i multimedia, przebudować panele sterowania na kierownicy i udoskonalić oświetlenie. Tak właśnie zrobiło Kawasaki ze swoim flagowym, sportowo turystycznym modelem – Z1000SX…

Dawną nazwę przekonstruowano i z dobrze się kojarzącego w każdym kraju turysty – Z 1000SX, zrobiono Ninja 1000SX. Czy Zet zasłużył na ten awans? Czy dalej da się nim zwiedzać państwa i miasta?

Imię na Z: Ninja?!

X,Y… ale już nie Z! To czwarta generacja tego dobrze znanego na rynku motocykla. Do tej jednak pory Kawasaki nawiązywało nazwą do nakeda ze swojej stajni, na bazie którego powstał opisywany model. Obecnie uległo to zmianie, a Kawasaki wciągając SX-a w klan tajemniczych zwiadowców ubranych na czarno obwieszcza światu, że ich motocykl stał się bardziej sportowy niż do tej pory.

Wydech, ale tylko jeden

Ninja 1000SX

 

Wierni fani modelu mają podobno zielonym za złe, że przebudowali wydech i poprowadzili go po jednej stronie. To fakt, zadziorna lampa i potężne rury po obu stronach wahacza zawsze bezbłędnie podpowiadały mi, do jakiego motocykla podjeżdżam. Był to taki znak rozpoznawczy modelu. Jednak analizując sytuację pod kątem technicznym uważam, że główna zmiana w wyglądzie wyszła na korzyść nowemu zwiadowcy. Przede wszystkim dzięki temu zabiegowi uzyskaliśmy dużo lepszy dostęp do łańcucha, co ułatwia czynności eksploatacyjne w czasie podróży. Mamy też wyżej rozłożoną masę całego pojazdu, a co za tym idzie motocykl głębiej skręca i łatwiej jest go wyprowadzić z zakrętu.

Nowa broń, czyli LEDy…

Ninja 1000SX

Co jeszcze odróżnia Ninję od Zetki MY 2019? Oświetlenie zewnętrzne wykonane w pełnej technice LED. Technologia ta, nie dość, że nadała motocyklowi agresywniejszego wyglądu, to przede wszystkim poprawiła funkcjonalność pojazdu w złych warunkach drogowych.

Ninja 1000SX

Ale tym, co przede wszystkim dzieli te dwa modele, jest elektronika. Kawasaki wreszcie weszło w posiadanie wyświetlaczy TFT i to z możliwością konfiguracji ze smartfonem za pomocą app-ki Kawasaki Rideology.

Aby jazda była jeszcze przyjemniejsza…

Ninja 1000SX

10,9 cm średnicy kolorowego ekranu na centralnej konsoli motocykla spowodowało u mnie ciekawość. Jak zwykle, chciałem się dowiedzieć, ile to niepotrzebnych gadżetów tym razem dodali nam producenci, by podróż motocyklem stała się jeszcze przyjemniejsza. Lekko zagmatwana obsługa menu nie do końca jest intuicyjna, bywały już systemy łatwiejsze w obsłudze, zwłaszcza przy zatwierdzaniu funkcji. Ale Kawasaki nieco czasu siedziało w kozie i dajmy im szansę na zrehabilitowanie się. W podstawowym menu odczytać możemy prędkość, z jaką się poruszamy, obroty wału korbowego, czas, temperaturę zewnętrzną oraz silnika lub zajrzeć w funkcję komputera pokładowego. Tam dowiemy się o czasie jazdy, pracy alternatora, zużyciu paliwa czy niezbędnym w podróży przewidywanym zasięgu motocykla. Komputer pokładowy skrywa jeszcze jedną wartość, która tak mnie ujęła, że postanowiłem poświęcić jej osobne zdanie.

Telemetria – jak bardzo się przechylisz?

Ninja 1000SX

Telemetria, bo o nią mi chodzi, wskazująca kąt pochylenia motocykla w czasie rzeczywistym, jak i maksymalny uzyskany przez nas przechył, zostają zapamiętane przez sterownik i przedstawione nam na wyświetlaczu. Super sprawa dla miłośników nieco bardziej sportowej jazdy. Poza tym w standardzie trzy odgórnie skonfigurowane tryby pracy silnika i systemów pojazdu SPORT, ROAD i RAIN. Nazwa każdego z nich myślę, że jest na tyle wymowna, że nic tu tłumaczyć nie trzeba.

Tryb RIDER, czyli elektronikę ustaw sobie sam

Ninja 1000SX

Jako, że kolorem firmowym Kawasaki jest zielony, to sądzę, że producent nie zapomniał o tym, że wśród jego klienteli może się zdarzyć amator kwaśnych, zielonych jabłek, któremu to konfiguracja zaproponowana przez fabrykę może nie odpowiadać. Dla takich użytkowników, wśród których i ja się znalazłem, stworzono indywidualnie strojony przez kierowcę tryb pracy motocykla o nazwie RIDER. W trybie tym możemy zrezygnować z pomocy systemów bezpieczeństwa, a moc silnika określaną jako Power ustawić na FULL. Korzystając z trybu RIDER możemy bez zatrzymywania, jednym kliknięciem przejść w tryb RAIN, pozwalający na użycie około 106 KM, co ułatwia opanowanie motocykla, gdy niespodziewanie wjedziemy w deszcz. Widać w Minato, pogoda potrafi spłatać podobne figle jak w Polsce, że o tym pomyśleli.

Suzuki GSX-S 1000 S Katana 2020 – powrót do przeszłości [test, opinia użytkownika, wady, zalety, dane techniczne]

Zawód na T: Turysta i to sportowy

Ninja 1000SX

Pomińmy na chwilę aspekt sportowy, bo ten motocykl ma jednak służyć nam do szybkiej, ale turystyki – toteż jego ergonomia musi na to pozwalać. Zajęta na motocyklu pozycja powinna być w miarę uniwersalna, aby kierujący nie czuł się do niczego przymuszany. I taka właśnie jest na Ninja 1000SX. Świetnie wyprofilowany bak, i kanapa lekko wpychająca mnie w siodło, dają wrażenie dobrego zakotwiczenia w motocyklu. Szeroka kierownica, umiarkowanie ukierunkowana na sport, pozycją bardziej przypomina te znane z golasów, bo jest szeroka i wygodna. Dzięki niej wiem, że motocykl będzie się mnie słuchał, odczytując rozkazy mojego ciała potęgowane przez ruchy nią.

Ninja 1000SX

Jazdę po autostradach ułatwia tempomat, a o to, by było się w co zapakować, pomyślano oferując te same co w poprzednim modelu kufry z oryginalnym i dyskretnym systemem montażu. I słusznie, po co zmieniać coś, co jest dobre i sprawdzone. Szyba przednia ma spory zakres regulacji mechanicznej, a gdyby tego komuś było mało, to Kawasaki w pakietach oferuje nam inaczej wyprofilowane, wyższe/niższe warianty osłony przed wiatrem. Niestety, tylko przed wiatrem, ponieważ jazda w deszczu obnażyła defekt, jakim jest niewystarczające wyprofilowanie szyby. Strumień wody rozproszony przez przedni spojler trafia bezpośrednio w przedramiona kierującego. Celowo na koniec testu zabrałem motocykl na myjkę by dowieść tego zjawiska i wam je udokumentować.

Ninja 1000SX

To też nie jest tak, że tylko Kawasaki ma z tym problem, większość motocykli w pokrewnym segmencie ADV, gdzie królują wąskie, lecz wysokie szyby, boryka się z podobnymi trudnościami.

Rzecz na S: Silnik