Jeśli myślicie, że czasy podrabiania oleju już dawno minęły, jesteście w błędzie. Zdarza się to cały czas, na całym świecie i dotyczy najbardziej popularnych marek, które od lat cieszą się zaufaniem klientów.

Ciekawi jesteśmy ile problemów z silnikami, po zalaniu oleju danej marki, wynikało ze źródła pochodzenia danego oleju, a ile to rzeczywiście przypadek słabej jakości oryginalnego oleju od producenta? Do tej pory słyszymy opinie, zupełnie oderwane od rzeczywistości, jakoby olej marki X był wyjątkowym syfem, nie trzymał parametrów, bo silnik się grzał lub chodził nierówno, czy zużył się przedwcześnie. Pytanie ile tego typu przypadków zostało spowodowanych przez podrobiony olej…

Rosyjski bloger bierze pod lupę popularny olej silnikowy marki Motul. Zobaczcie jak odróżnić podróbkę (po lewej) od oryginału (po prawej). Co prawda olej ten jest przeznaczony do samochodów, ale i tak uważamy, że warto obejrzeć ten film, wyciągnąć z niego wnioski i być czujnym przy zakupie podejrzanie taniego oleju do naszych motocykli.

Podrobiony olej Motul X-Cess 5W-40. Prawdopodobnie najpopularniejszy olej silnikowy w ofercie Motul. I oczywiście nasi „przyjaciele” nie byli omijani przez fałszerza. W filmie opisuję, jak rozpoznać fałszywy Motul. Przeprowadzamy różne testy oleju. próbki Wysyłamy do laboratorium i otrzymujemy wyniki. Ostateczne wnioski wyciągamy z  porównania podróbek z oryginałem. Podziękowania dla kolegów z Oil Club za pomoc w zdobywaniu, badaniu i analizowaniu podróbki.

Ze względu na pokrewność naszych języków tłumaczenie praktycznie jest zbędne…

12 KOMENTARZE

  1. 25lat temu bym zrozumiał. teraz za duzo zapomniałem więc lipa. Młodzi tym bardziej nie maja szans. Rosyjski jest mało po
    dobny do polskiego

    • Tak. Dlaczego nie przetłumaczyliśmy tego? W naszej redakcji też znamy jęz. rosyjski jedynie domyślnie, więc byłoby to kaleczenie mowy sąsiada. Ale po przysłuchaniu się i patrzeniu co ten gość robi – wszystko staje się jasne a tłumaczenie okazuje się zbędne. Wystarczy minimalnie wytężyć umysł, ale teraz dla wielu jest to bardzo ciężkie. Wszyscy chcą mieć treści za darmo, profesjonalne, podane na tacy.
      Dzięki za podjętą przez Ciebie próbę i wyciągnięty wniosek potwierdzający nasze założenia. Piona!

  2. Jest tak wytłumaczone ze nawet w esperanto bym zrozumiał. Dobrze wiedzieć bo nawet w suczych firmach mogą się trafić paddiełki ;).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.