To wspólne dzieło Zero Motorcycles oraz firmy Huge Design. Nie jest to jednak pierwszy jednoślad, przy którym firmy połączyły wysiłki. W 2019 roku świat ujrzał model Zero SM, który następnie był wszedł do produkcji, jako FXE.
Patrząc na zdjęcia od razu widać, że SR-X nie został stworzony dla osób szukających spokojnej maszyny do codziennych dojazdów. Zarówno kształt owiewek, jak i pozycja pozwalają zaliczyć go do grona maszyn o sportowych ambicjach. A co z napędem? Silnik to ZF75-10, który zapewnia robiący wrażenie maksymalny moment obrotowy 190 Nm oraz moc 110 KM. Akumulator ZF13 ma pozwolić na osiągnięcie zasięgu 365 kilometrów. Ale to raczej przy spokojnej jeździe. A nie do tego został stworzony SR-X.

Ładnie skrojona owiewka przywołuje skojarzenia z pojazdami z Gwiezdnych Wojen. Podobnie, jak przednia lampa, w postaci poziomego paska. Myślę, że większość z nas chętnie spróbowałaby jazdy SR-X-em. Nawet ci, którzy nie są zwolennikami elektryków.
