Firmy produkujące krótkie serie ręcznie budowanych motocykli zazwyczaj nie mają łatwego życia. Historia brytyjskiego Hesketha również była bardzo wyboista, ale w jakiś sposób udaje mu się utrzymać na rynku. Obecnie w ofercie tej firmy znajdziemy tylko jeden model – nakeda Heresy 450, opartego na bardzo klasycznej, jednocylindrowej jednostce napędowej.
Nazwa firmy pochodzi od lorda Alexandra Hesketha, który w latach 70. XX wieku był właścicielem zespołu wyścigowego Formuły 1. Jeździł w nim m.in. James Hunt, późniejszy mistrz świata z McLarenem. Udział w prestiżowych wyścigach pochłaniał ogromne sumy z rodzinnej fortuny brytyjskiego arystokraty, więc na przełomie lat 70. i 80. postanowił on spróbować czegoś nowego – produkcji motocykli.
Moto Guzzi V100 – szybki turystyk po włosku [dane techniczne, cena, osiągi, recenzja, opinia, test]
Od samego początku były to maszyny bezkompromisowe i ekskluzywne, kosztujące masę pieniędzy. Były też niestety ciężkie i słabo się prowadziły, a napędzający je autorski litrowy V-twin o mocy 86 KM był za słaby i generował sporo problemów. Doszły do tego kłopoty finansowe oraz brak sukcesu w pozyskaniu zewnętrznych inwestorów (nieudane rozmowy z Cagivą i Triumphem). W 1984 roku firma Hesketh Motorcycles została zamknięta.

Po wielu zawirowaniach i zmianach właścicieli, marka powróciła w 2014 z modelem Hesketh 24, będącym hołdem dla zwycięskiego bolidu F1 Jamesa Hunta. Maszyna, wyprodukowana w ściśle limitowanej liczbie 24 egzemplarzy, napędzana była V-twinem S&S X-Wedge o pojemności aż 1917 cm3. Hesketh korzystał z silników tej marki aż do 2021 roku, kiedy to weszła norma Euro 5. Amerykańskie jednostki nie były w stanie sprostać jej wymaganiom, a inwestycje w tym kierunku okazały się nieopłacalne.

Era pozornej skromności
Hesketh Motorcycles, działający obecnie w Kingswood (na południe od Londynu), musiał znaleźć nowy silnik i ogólnie nowy pomysł na siebie. Receptą na pozostanie na rynku okazał się model Heresy 450. Jest on znacznie mniej zaawansowany technologicznie od poprzednich maszyn Hesketha i nie szokuje osiągami, ale też jest bardziej dostępny dla szerszej klienteli.

Do napędu zgrabnego nakeda użyto chłodzonej powietrzem i olejem jednostki Hartford UK450. Jest to produkowane na Tajwanie kolejne wcielenie silnika znanego m.in. z terenowej Hondy XR 400. Piec generuje 35 KM mocy i po niezbędnych modyfikacjach spełnia wymogi normy Euro 5. Osadzono go w stalowej ramie kratownicowej i połączono z efektownym wydechem biegnącym pod kanapą. Na pokładzie znajdziemy też m.in. analogowo-cyfrowy wyświetlacz oraz bardzo estetycznie obszytą kanapę.

Koncepcję stojącą za Heskethem Heresy 450 można określić jako „ekskluzywną prostotę”. Motocykl jest nieskomplikowany i niezbyt mocny, ale na pewno cieszy oko. Niestety nie jest przy tym szczególnie atrakcyjnie wyceniony. Kosztuje bowiem aż 14 000 funtów, czyli ok. 72 000 zł. Taka jest cena ręcznej roboty i nietypowego logo na zbiorniku.
