ciekawostkiCzterocylindrowy Dniepr – potęga podwójnego boksera

Czterocylindrowy Dniepr – potęga podwójnego boksera

-

Projekt nie powstał w Kijowskiej Zakładach Motocyklowych. Jest dziełem białoruskiego konstruktora amatora.

Czterocylindrowy Dniepr – potęga podwójnego boksera

Klony eM-ki

Zakłady KMZ zostały powołane do życia we wrześniu 1945 roku. Początkowo miały zająć się produkcją lekkich motocykli K-1B, będących radziecką wersją niemieckiego Wanderera 98. ZSRR uzyskał dokumentację, w ramach reparacji wojennych. Potrzeby Armii Czerwonej spowodowały, że również i te zakłady zajęły się wytwarzaniem legendarnej M-72. EM-ka stała się bazą do stworzenia motocykli K-750, MW-750 oraz serii oznaczonej jako Dniepr. Obecnie produkcja jest już tylko wspomnieniem, ale być może marka wróci na rynek dzięki motocyklom elektrycznym.

Firma Delfast zapowiada kolejny model Dniepra

Serca ma dwa

Do budowy czterocylindrowego Dniepra zostały wykorzystane dwa silniki z modelu MT. Każdy z nich ma pojemność 649 cm3 i rozwija moc 32 KM, przy 5200 obr/min. Obie zakupione jednostki napędowe były w złym stanie i konstruktor potrzebował wiele czasu na przywrócenie ich do życia, naprawienie defektów, oczyszczenie, a następnie połączenie i odpowiednie ustawienie cykli pracy. Oczywiście obudowy musiały zostać przerobione tak, aby możliwe było ich połączenie. Ciekawostką jest, że silnik wyposażono w zapłon elektroniczny z samochodu WAZ, czyli popularnej Łady. Rama jest głęboką przeróbką tej pochodzącej z Dniepra. Musiała zostać przede wszystkim wydłużona, aby móc pomieścić o wiele większy silnik. Wrażenie robi fakt, że motocykl powstał w sumie prymitywnych warunkach, przy użyciu podstawowych narzędzi. Proces tworzenia czterocylindrowego Dniepra oraz wrażenia z pierwszej jazdy można prześledzić na kanale konstruktora jutubera.

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Krzysztof Brysiak
Krzysztof Brysiak
Pasją motocyklową zarażony od dziecka, kiedy to wyobraźnię rozpalała Cezet 350 sąsiada. Zwolennik spokojnej jazdy, lubiący zachwycać się mijanymi widokami. Miłośnik prostych, klasycznych maszyn, potrafiący zachwycić się również nowoczesnym designem, w szczególności włoskim. Lubi przede wszystkim wyprawy w małym, kilkuosobowym gronie oraz samotne ucieczki od cywilizacji, hałasu i zgiełku. Dlatego też chętnie odkrywa wschodnie tereny Polski. W podróży nie rozstaje się z aparatem, bo fotografia to jego drugie hobby.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ