Wypadek podczas parady. Nie zawsze należy pomagać [WYPADKI]

-

Uczynny biker postanawia włączyć kamerę na kasku kolegi. Można by go za to pochwalić, gdyby nie fakt, że obaj poruszają się w grupie podczas parady. To musi skończyć się źle.

Głupota lub brak wyobraźni – oto, co przychodzi do głowy gdy widzimy tę dwójkę bikerów. Uruchomienie kamery na kasku nie jest szczególnie trudnym zadaniem, ale wymaga przede wszystkim wiedzy jak tę czynność wykonać, a także nienagannej koordynacji ruchów.

Wypadek podczas parady

Nie wiemy czy bardziej zawiniła upośledzona zdolność przewidywania konsekwencji czy słaba koordynacja ruchów, ale faktem jest, że uczynny kolega powinien następnym razem ograniczyć swoją dobroć do działań stacjonarnych. Tym razem skończyło się przytuleniem do asfaltu i ogólnymi potłuczeniami.

Jak widać teoria Darwina działa – najsłabsze osobniki dążą do samozagłady. Tym razem felerni motocykliści mieli jednak szczęście i nic poważnego sobie ani otoczeniu nie zrobili. Skończyło się na otarciach, siniakach i zniszczonych motocyklach.

ANALIZA WYPADKU

Warunki parada

Nawierzchnia asfalt

Motocykle enduro

Pogoda dobra

Główny błąd brawura, brak wyobraźni

Inne błędy brak odzieży

Konsekwencje potłuczenia

Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY