Zimę spędzamy zwykle nad mapą lub z nosem w przewodnikach. Robbie Madison udowadnia, że motocykl z powodzeniem można wykorzystać do uprawiania tak popularnych sportów zimowych jak bobsleje czy skoki narciarskie.
Jeśli myślicie, że drift cruiserem po śniegu to hardkor, obejrzyjcie co wyprawia z motocyklem Robbie Maddison. Facet, który z lekkością śmigał po dachach Wielkiego Bazaru w filmie Skyfall i zgrabnie lawirował między wrakami samolotów tym razem łączy upalanie gumy z esencją sportów zimowych.
[sam id=”11″ codes=”true”]
Park olimpijski w stanie Utah posłużył Robbiemu jako scenografia do dzikich harców nie tylko po różnych nawierzchniach, ale także w instalacjach, jakie można znaleźć tylko tutaj. Przejażdżka pełnym ogniem po torze bobslejowym posłużyła jako rozgrzewka do konkurencji głównej – skoku ze skoczni narciarskiej.
Moto-Małysz
Prędkość Robbiego na progu wyniosła 114 km/h. Po wybiciu przeleciał 114 metrów, co wprawdzie nie wystarczy by pobić rekord naszego wielkiego mistrza Adama Małysza w odległości, ale jest w zupełności wystarczające by zdobyć tytuł za lądowanie motocyklem z najwyższej wysokości – 57 metrów. Jaka to dokładnie wysokość? Mniej więcej 18. piętro.
