O tak, widząc ten motocykl na zdjęciach jednego jesteśmy pewni – to nagi GSX-R 1000, który w formie nakeda wygląda nieziemsko. Czy Suzuki powinno zająć się budową Virusa 1000R?

Każdy topowy producent motocykli, musi się teraz liczyć z tym, że w swojej ofercie musi posiadać supermocnego nakeda. To właśnie ten segment jednośladów jest teraz jednym z najbardziej interesujących za sprawą kosmicznych danych technicznych. Wystarczy spojrzeć na inne marki – KTM ma SuperDuke 1290, Aprilia Tuono, a do tego grona dołączyło niedawno Ducati, ze swoim Streetfighterem V4. Wszystko wskazuje na to, że niedługo swoje 5 groszy dorzuci Suzuki, które za bazę swojego nowego modelu, wybrało dobrze znanego GSX-R 1000.

Testujemy Suzuki GSX-S1000S Katana – pierwsze wrażenia

Na ten moment sprawa wygląda nieco inaczej. U dealerów Suzuki w Szwajcarii można zakupić pełny komplet elementów, aby zmienić sportowego GSX-R w nakeda. W zestawie otrzymamy m.in. nową owiewkę, kierownicę Renthal, pompę hamulcową Magura, wydech Akrapovic, osłony silnika i ramy, czy regulowane sety kierowcy Lightech.

Czy takie kroki podjęte przez Suzuki mogą oznaczać chęć sprawdzenia rynku motocyklowego oraz zapotrzebowania na nakeda? Wydaje się to mocno prawdopodobne. Tak czy inaczej liczymy na to, że w końcu japoński producent zaskoczy nas, wprowadzając ten model do seryjnej produkcji.



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.