ciekawostkiCrighton CR700W - napędzany silnikiem Wankla o mocy 220 KM i ważący...

Crighton CR700W – napędzany silnikiem Wankla o mocy 220 KM i ważący jedynie 129,5 kg!

-

Do sprzedaży w końcu trafił Crighton CR700W, a jego produkcja trwała aż 12 lat. Sam projekt tego motocykla jest jednak wyjątkowy, gdyż napędza go silnik Wankla o pojemności 690 cm3 i generujący aż 220 KM. To jednak nie jest jego jedyny atut.

Historia powstania marki Crighton jest niezwykle ciekawa, a stworzył ją nikt inny niż Brian Crighton, który jest trzykrotnym mistrzem Wielkiej Brytanii. Dodatkowo już od lat 80. pracował wraz z Nortonem nad silnikami rotacyjnymi, czego efektem było wygranie brytyjskiej serii superbike modelem RCW588 w 1994 roku. Zmiana przepisów sprawiła jednak, że owy motocykl nie mógł dalej startować w zawodach. W 2009 roku zawodnik nawiązał jednak współpracę z Rotron Power, tworząc Crighton Motorcycles. Prace projektowe nad stworzeniem modelu Crighton CR700W trwały 12 lat, ale w końcu możemy ocenić finalny produkt, który trafił do sprzedaży.

Crighton CR700W – napędzany silnikiem Wankla o mocy 220 KM i ważący jedynie 129,5 kg!

Motocykl napędza silnik Wankla o pojemności 690 cm3, który generuje 220 KM osiągane przy 10 500 obr./min. Moment obrotowy na poziomie 142 Nm dostępny jest dokładnie tysiąc obrotów niżej. Czas jednak na prawdziwą petardę, czyli masę pojazdu. CR700W waży dokładnie 129,5 kg, co oznacza, że na każdy kilogram przypada 1,68 KM. Nieźle! Fantastycznym dopełnieniem konstrukcji są hamulce przygotowane przez Brembo, zawieszenie firmy Ohlins i Bitubo, oraz koła Dymag. Jeżeli już zastanawiacie się nad jego kupnem, to mam dla was fatalną wiadomość – Crighton CR700W dostępny będzie jedynie w wersji bez homologacji drogowej, wyprodukowano go jedynie w liczbie 25 egzemplarzy, a za każdy z nich należy zapłacić 85 000 funtów.

Wypożycz polski motocykl w Hiszpanii, spędź niezapomniany jesienno-zimowy urlop na motocyklu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ