24 tysiące zł stracił naiwny mężczyzna, który postanowił kupić motocykl przez internet. Choć nie widział ani sprzedawcy, ani motocykla, zdecydował się przelać sporą sumę na zagraniczne konto.

Mieszkaniec Legionowa postanowił kupić motocykl. Wziął się do pracy bardzo skrupulatnie – przejrzał wszystkie możliwe oferty zamieszczone na portalach z ogłoszeniami, także tych zagranicznych.

W oko wpadł mu anons z Irlandii – oferowany przez tamtejszego dealera motocykl nie tylko spełniał wszystkie wymagania nabywcy, ale dodatkowo oferowany był w bardzo dobrej cenie.

Po kilku wymienionych ze sprzedawcą mailach, mieszkaniec Legionowa przelał 6 tysięcy euro na konto dealera i czekał na kuriera, który miał dostarczyć motocykl. Po kilku dniach niedoszły nabywca zorientował się padł ofiarą oszustwa – dealer przestał odbierać telefony i maile, a motocykl i – co gorsza – 24 tysiące złotych – przepadły.

Na usta cisną się niewybredne drwiny z biednego człowieka – jak można być tak naiwnym i łatwowiernym? Z drugiej jednak strony dobrze wiem, że nie brakuje chętnych na wszelkiej maści oszukańcze oferty, które rzekomo spełniają marzenia: płyn na natychmiastowe schudnięcie, krople na powodzenie u kobiet czy coaching.

Dlatego zanim zdecydujesz się kupić motocykl przez internet, przypomnij sobie te żelazne zasady:

1. Sprawdź opinie o sprzedawcy.

2. Nie ufaj zbyt niskiej cenie.

3. Zawsze kupuj osobiście.

4. Zachowaj ewentualną korespondencję.

1 KOMENTARZ

  1. Przede wszystkim nie przelewa się pieniędzy na konto podane w ogłoszeniu. To nie portal aukcyjny tylko tablica z ogłoszeniami :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ