Mamy mieszane uczucia – czy tego motocyklistę z filmu nazwać farciarzem, czy może pechowcem. Jedno jest pewne – bezmyślność kierowcy, który załadował na pakę coś, co powinno być dobrze przymocowane, w większości  krajów skutkowała by w wielu krajach co najmniej odebraniem prawa jazdy.

Facet jedzie sobie spokojnie poboczem w jakimś azjatyckim wygwizdowie obserwując piękno natury góry śmieci w rowie gdy wtem zostaje zaatakowany przez materac. Miał niefart? No miał. Miał fart? No też miał – z filmu wynika że raczej nic sobie nie uszkodził. Bonusem jest to że został gwiazdą YotTube.

 

A więc mniej więcej się wyzerowało, nie licząc zniszczeń motocykla jednośladu.

(Ustawiliśmy początek na 1:00 bo przez minutę jest absolutny brak akcji.)

1 KOMENTARZ

  1. Mnie przerażają cwaniaki w audicach pędzący 180km/h z rowerami na bagażnikach dachowych lub podczepianych do tyłu . Rowerami trzepie niemiłosiernie i tylko czekać kiedy w końcu się odepną.
    Te scenki widzę co roku w drodze nad morze na A1.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ